Sport.pl

Roger Federer poluje

Może nie jest to najgenialniejsza reklama, jaką widziałyśmy, ale przecież każdy powód jest dobry, żeby popatrzeć na Rogera.

W najnowszej reklamówce Nike'a pięknie przylizany Roger z zapałem godnym lepszej sprawy próbuje ubić... muchę. I tak naprawdę nic więcej się tu nie dzieje - jest Roger, jest mucha, jest gazeta i miotła, a my czujemy się od razu lepiej, bo poza gracją ruchów Roger jest tak samo nieogarnięty w polowaniu na muchę jak my. Na koniec przychodzi jednak czas na but, bo o reklamę butów przecież chodzi (pochłonięte kibicowaniem "zabije, nie zabije?" "trafi, nie trafi?" zdążyłyśmy już zapomnieć).

Nie wiemy, czy czujemy się przekonane do kupna nowych Nike'ów, bo zabijanie nimi czegokolwiek znajduje się w dolnych częściach naszych list przeznaczenia obuwia sportowego, ale to i tak niewiele zmienia, bo w ostatecznym rozrachunku zawsze chodzi przecież o to, że jest tam Roger z mega skupioną miną i tą swoją elegancją ruchów, którą zawsze skutecznie powala nas na kolana. Do szczęścia przynajmniej niektórym z nas nie trzeba absolutnie nic więcej.

I tylko jedno pytanie ciśnie się na usta: nie łatwiej by było okno otworzyć?

 

Więcej o: