Sport.pl

Czego nie można wnosić do bolidu, czyli o GP Hiszpanii słów kilka

Na torze Catalunya, jak to na torze Catalunya - trochę nudnawo, ale momenty były!

A do bolidu, jak się okazuje, nie można wnosić flagi ani żadnego innego obiektu. Przekonał się o tym zwycięzca wyścigu, który za swój piękny gest rundy honorowej z porwaną od stewarda flagą hiszpańską został wezwany na dywanik, na szczęście bez konsekwencji.

Hiszpańscy kibice to w ogóle taki trochę cichy bohater niedzielnego wyścigu, acz określenie "cichy" nie jest tutaj szczególnie dobrze dobrane.

Zwieńczeniem świetnego wyścigu Ferrari było trzecie miejsce Massy, Felipinho, pokaż jak pojechał tata:

Za hajlajt wyścigu, zaraz po tym co na starcie zrobił Alonso, uznać musimy chyba jednak manewr wyprzedzania jaki Kimi Raikkonen zafundował Sebastianowi Vettelowi. Szef Lotusa Eric Boullier przyznał po wyścigu, że trochę się wtedy bał i chyba nawet przestał oddychać.

Eric, wycziluj.

Świetne Ferrari, solidne, ale bez błysku Red Bulle i katastrofalne Mercedesy. Nico Rosberg i Lewis Hamilton święcili w sobotę dzień triumfu, w niedziele dzień patrzenia jak kończą się opony i wyprzedzają nas Williamsy.

Nieco lepiej radził sobie były kolega zespołowy Hamiltona, obydwa McLareny skończyły wreszcie w punktach, ale nie przekonało to Jensona Buttona na tyle, by wyścigu nie określić formy bolidu 'zawstydzającą".

 

McLaren Formula One driver Jenson Button of Britain puts on his helmet on during the first practice session of the Bahrain F1 Grand Prix at the Sakhir circuit, south of Manama April 19, 2013.  REUTERS/Caren Firouz (BAHRAIN  - Tags: SPORT MOTORSPORT F1)  REUTERS/CAREN FIROUZ

A Wy, jak oceniacie niedzielne zmagania? Kto powinien się wstydzić, kto radować, kto być z siebie dumnym?

Więcej o: