Sport.pl

Biczfejs na środę

Wiosenna radość z życia, wiosenną radością z życia, ale pięknie zirytować można się zawsze.
Wiosenna radość z życia wiosenną radością z życia, ale pięknie zirytować można się zawsze.

*** Na otwarcie dzisiejszego wydania mamy gościa specjalnego, który kiedyś regularnie dostarczał nam swojego pięknego wyrazu niezadowolenia z tego, jak funkcjonuje świat doczesny, a ostatnio niestety strasznie opuścił się w tej dyscyplinie. Najwyraźniej jednak brutalne wyrzucenie w Ligi Mistrzów działa w tej materii orzeźwiająco, bo tak, dokładnie tak, mamy na myśli piłkarza Juventusu. Claudio, pokaż dziewczętom, jak pięknie się denerwujesz.

 

 

*** Choć Borussia w półfinale się szczęśliwie znalazła, to nie w humorze był ostatnio Mati Hummels, który w pomeczowym wywiadzie rzucał na biednego dziennikarza biczfejsami na prawo i lewo. Nie wiemy na jak niewygodne pytanie musiał odpowiadać, ale pełne irytacji przewrócenie oczami sprawia, że wolimy nie pytać. Skupmy się więc lepiej na podziwianiu.

 

*** Tymczasem przechodzimy do Hiszpanii. Xabi na tapecie co prawda był u nas już wczoraj, ale wtedy rozchodziło się o zmysłowe pozy i garnitury. Dzisiaj jego pięknu przyglądamy się trochę z innej strony. Photoshop nie wygładził złowieszczych zmarszczek na czole, zarost wymknął się spod kontroli o jakieś ułamki milimetra i brwi... No właśnie, one tutaj robią całą brudną robotę i zmarszczone mówią "Dżizas, człowieku, odejdź, bo zaburzasz moją aurę perfekcji"

*** Lukas Podolski (aka big brother J. Wilshere'a) tak nam się kojarzy ze światem biczfejsów, jak pluszowy miś z zabijaniem, ale jak widać nawet i jego mięśnie twarzy lubią sobie zrobić wolne od 387548-kalorycznych uśmiechów i poszaleć w gniewnych skurczach. Nawet jeśli to na potrzeby kolejnego z jego dowcipów mającego rozśmieszyć kolegów z drużyny.

*** Biczfejsy grupowe to już prawie klasyka tej rubryki, są z nami regularnie od samego początku. Biczfejsy w wykonaniu nieletnich też się sporadycznie u nas zdarzały (van Persie Junior, Harper Beckham), ale połączenia tych dwóch gatunków jeszcze nie było. Zatem tadam, tadam... zdajcie sobie sprawę z podniosłości tej chwili... tadam... bo zapisze się ona we współczesnej historii biczfejsa... tadam... oto pierwszy rodzinny biczfejs w historii, czyli rodzinka Ronaldo-Shayk (bądź Shayk-Ronaldo), która z dużym wdziękiem i jeszcze większym zaangażowaniem w wyrażaniu swojego zdegustowania pokazuje nam swoje "podkówki".

P.S. A za podzielenie się tym zdjęciem na swoim blogu i uświadomienie nam istnienia rodzinnych biczfejsów dziękujemy jessie;)

Więcej o: