Sport.pl

Francesco Totti najsłodziej na świecie (nie) mówi po angielsku

A w ogóle, to gwiazdor Romy obchodził w czwartek dwudziestolecie swoich występów w klubie i w serie A. Tak, tak dwadzieścia lat w Romie. Imponujące. A ponieważ Rzym to najwłaściwsze miejsce na Wielką Sobotę - zabieramy Was na małą wycieczkę.

Bardzo lubimy Francesco Tottiego - po pierwsze za jego imponującą w dzisiejszym świecie wierność barwom klubowym, po drugie za obłędną linię szczęki, po trzecie za sposób w jaki mruży oczy, po czwarte za to, że jest po prostu piękny, a po piąte - za ogromny dystans jaki ma do siebie i do swojego legendarnego (choć naszym zdaniem trochę podkręcanego przez France) braku bystrości. Totti wydał swego czasu książeczkę z dowcipami na swój temat, wystąpił w reklamie, która wprost wyśmiewała jego intelektualne kompetencje:

...a w dziesiątkach programów, wywiadów, filmików i innych reklam pozwalał się z siebie naśmiewać, co uważamy za superurocze.

Ale do rzeczy. W premierowym odcinku nowego programu "Forza Roma" (który zamierzamy śledzić) pani, która ma lepszą pracę od nas postanowiła wziąć na warsztat zdolności językowe Tottiego. Oto, co z tego wyszło:

Awwww!

Z okazji swojego dwudziestolecia Francesco udzielił też obszernego wywiadu La Gazettcie dello Sport, który w wersji oryginalnej możecie przeczytać tutaj. Nasz włoski jest trochę jak angielski Tottiego, więc zrozumiałyśmy tylko, że chciałby strzelić 300 goli w karierze (obecnie ma 226), podziwia Leo Messiego, najtrudniejszym przeciwnikiem z jakim grał był Cristiano Ronaldo, chciałby pracować z Mourinho, a dziewictwo stracił...  w wieku 12 lat. Zdecydowanie musimy częściej zaglądać od Serie A.

PS. A propos częstszego zaglądania do Serie A - dziś o 15.00 wielki mecz Inter - Juventus, który może rozstrzygnąć sprawę mistrzostwa Włoch.

Więcej o: