Sport.pl

Jezus Maria, Berba, natychmiast odłóż to dziecko

I zanotuj. Wężykiem: Dzieci. Nie. Latają.

Nasza (no dobra, moja) największa guilty pleasure czyli najseksowniejsze zakola angielskiej i jednocześnie bułgarskiej piłki, znów postawiła nas w stan zdumienia, epistemicznej bezradności, szoku i w ogóle rozbrojenia totalnego. Ostatnio okazało się, że ma talent plastyczny, dzisiaj okazuje się, że nie ma talentu wychowawczego. Albo znajomości podstawowych przepisów BHP. Bo tak się zastanawiamy, czy to Berbababy był - nomen omen - wniebowzięte, czy przerażone na śmierć. Nas przeraża to tak bardzo, że niemal nie dostrzegamy wspaniale napiętych i wyrzeźbionych mięśni ramion prężących się pod ciężarkiem dziecka.

No dobra, ale co to za dziecko? My wiemy tylko o niespełna czteroletniej, niewiarygodnie uroczej córeczce Berby, która często gości na jego facebooku...

 

.

 

...ale inna sprawa, że odkąd Bułgar opuścił United nie jesteśmy do końca na bieżąco z jego życiem osobistym. Ktoś coś wie? Berbowe, rodzinne, pożyczone?

Więcej o: