Sport.pl

Macie jakieś plany na 25 marca?

Bo wiecie, David Luiz z kolegami chcieliby Was gdzieś zaprosić.

Tak, wiemy, loki Luiza wystają ostatnio z każdego różowego skrawka naszeo portalu, ale jeśli nie jesteście tak ogromnymi fankami jego osoby jak my, zawsze możecie udawać, że wcale to nie on gra tu pierwsze skrzypce, że wcale nie na potrzeby jego potencjału medialnego został stworzony ten filmik, że wcale nie on tutaj jest tym z najbardziej rozbrajającym uśmiechem, a tak naprawdę oglądacie to, bo jest tam Oscar i Ramires.

 

I w tym momencie najprawdopodobniej zaczęłyście się pomału domyślać, jaki może być kontekst owego zaproszenia, bo obsadzenie trzech ról wszystkimi trzema Brazylijczykami grającymi w barwach Chelsea nie jest tutaj ani trochę przypadkowe. Panowie bowiem w oślepiającym blasku swojego uroku promują kolejny mecz ze światowego torunee Canarinhos, gdzie zmierzą się z reprezentacją Rosji, ale co ważniejsze - który będzie miał miejsce na Stamford Bridge właśnie.

 

Na tamtejszej murawie mamy więc mały "performance" ze wszystkim co brazylijskie - radosne owijanie się brazylijską flagą, mini pokazy brazylijskiej piłkarskiej samby, no i szerokie (jak stąd do Brazylii) uśmiechy. Generalnie bardzo przyjemnie jest.

 

 

Najwyraźniej jednak ktoś z ekipy reżyserskiej ma tutaj podobne poglądy na potencjał Davida i jako jedynemu z całej trójki przydzielił mu udział w osobistym spocie pt." David Luiz: A home from home"

 

 

0:08 <333

Więcej o: