Sport.pl

Wraca Liga Mistrzów!!!

I po tym można, od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż...*

Nie żadne tam przebiśniegi, jaskółki, bociany i inne wiosenne roztopy, ale właśnie powrót Ligi Mistrzów jest dla nas co roku zwiastunem, że kończy się szara, bura, nudna zima, a zaczynają Wielkie Emocje.

Zaczynają się wprawdzie spokojnie, niczym Uwertura Rienzi, a zenitu sięgną dopiero jutro, ale dzisiaj też już będzie fajnie. Szesnaście najlepszych zespołów Europy walczyć  będzie o tytuł tego naj, naj naj. Czy znów będzie, jak w zeszłym roku, niespodzianka? Czy może jednak Real zdobędzie upragnioną Decimę? A może Barcelona znów będzie chciała zgarnąć wszystkie możliwe trofea? Czy Borussia namiesza? A może wreszcie coś wielkiego pokaże PSG z Becksem i Zlatanem? Albo nieco zapomniane, nieco na uboczu stojące Milan lub Juventus? No chyba, że Bayern będzie chciał utrudnić zadanie Guardioli, albo Szachtar przełamać hegemonię klubów z Zachodu. A może znienacka, bez ostrzeżenia i z głupia frant Ligę Mistrzów wygra Arsenal? Jak sądzicie?

Dziś na początek mamy następujące spotkania:

Valencia - Paris Saint-Germain
Celtic - Juventus

Już jutro zaś spotkanie rozpalające emocje kibiców na całym świecie i powodujące bardzo napiętą atmosferę w redakcji czyli Real - Manchester United (którego, złośliwie przypomnijmy, nie zobaczycie w telewizji publicznej), oraz polski akcent czyli spotkanie Szachtar - Borussia Dortmund.

Do jutrzejszych potyczek jeszcze wrócimy, na razie skupmy się na dzisiejszych. Valencia u siebie na pewno nie będzie łatwą zdobyczą dla PSG, ale jeśli francuski nabytek szejków chce się przedrzeć do europejskiej elity, to z takimi zespołami jak Valencia musi wygrywać. Zlatan jest nieobliczalny, Beckham nie zagra, a Valencia w lidze radzi sobie w kratkę - na przykład zbiera baty od Realu ale z Barceloną dzielnie remisuje. Naszym typem na to spotkanie też jest remis, powiedzmy 1:1, co sądzicie?

Celtic podejmuje zaś Juventus, któremu trochę skrycie w tej edycji LM kibicujemy, ale z drugiej strony Szkoci strasznie nam zaimponowali tym, że wygrali z Barceloną, że awansowali z grupy, której wcale nie byli faworytami i pokazali charakter. Z drugiej strony, Juventus ma Claudio Marchisio...

.

...ale Celtic ma Samarasa...

.

Nasze serce jest rozdarte. A Wasze?

W naszej galerii kilka zdjęć z treningów: urocze czapki, rozkoszne rajtuzy, treningowe uśmiechy, macanki i przepychanki. Let the hunger games begin!

*Mam nadzieję, że pamiętacie ten wierszyk z przedszkola, bo jeśli nie, to cały ten lead był bez sensu.

Więcej o: