Sport.pl

Z archiwum H: jubileusze, hipsterzy i wreszcie szczęśliwy Llorente

Zajęło nam trochę czasu zanim ogarnęłyśmy wszystkie szaleństwa byczków z okazji reprezentacyjnej przerwy, ale yes!, w końcu się udało i serwujemy wam Z archiwum H z wszystkimi cennymi smaczkami ostatniego tygodnia.

 

*** Na początek zgodnie z klimatami przerwy reprezentacyjnej mamy wątek "ahoj podróżo!". Niestety, jako że byczki udawały się prosto do Kataru nie było tym razem rewii mody na parkingu w Las Rozas, ale...byli też tacy, którym ani trochę to nie przeszkodziło w prezentacji swoich typów na zbliżający się sezon wiosna/lato 2013. Halo, halo David?
http://25.media.tumblr.com/d61966175f4d8d0444e3c9a001e6dc6d/tumblr_mhrfvcijB91qe8s6wo1_250.png
http://25.media.tumblr.com/be4840794c6b786221b02d370101c110/tumblr_mhrfvcijB91qe8s6wo2_250.png
"OMG David co ty masz na sobie!" - wykrzyczała po obejrzeniu tego obrazka Marina. Czytaj: już prawie zapomniałam że David tak przepada za kolorem różowym (I kiedyś nosił takową koszulkę z napisem "Master in sex education" heh).
Że Pique przeszedł na hipsterską stronę mocy yyy mody nie zapomniałyśmy, bo nigdy tego nie wiedziałyśmy. Uświadomił nas dopiero teraz ten uroczy sweter z szafy chyba samego dziadka Amadora Bernabeu. Sztruksy nie wiemy skąd wytrzasnął, ale na wszelki wypadek sprawdzimy swoją szafę, bo w szóstej klasie nosiłyśmy prawie identyczne.
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1996_445939188811886_1073151601_n.jpg
Matko. Ma szczęście, że rozczula nas beztroskie pozowanie przy automacie z przekąskami. No, i powiedzmy, że rozumiemy, nie da się pieczołowicie wybierać outfitu na podróż, kiedy trzeba zmieniać pieluchy i podgrzewać butelki z mlekiem.
Jak dobrze, że reszta poszła nieco bardziej w klasykę. Klasykę w swoim rozumieniu, bo na pewno nie naszym, bądź tym bardziej rozumieniu Xabiego.
http://25.media.tumblr.com/b144e1a4089e7ea81bb0952e0197e31e/tumblr_mhpe0ajdDM1s3406co3_1280.jpg
*** To był jednak dopiero początek  a tradycyjnie najlepsza zabawa zaczęła się na miejscu. Andresito nie zwlekał długo, ledwo co rozpakował swoje bagaże i już pobiegł szybko po lokalnego kompana do swoich tradycyjnych igraszek. Kciuk z szejkiem? Proszę bardzo.
http://messillas-bridesmaid.tumblr.com/image/42344775031
http://24.media.tumblr.com/e4c9f76841bc6a40db872499cb5dd9d3/tumblr_mhppuk5j1e1qftb6ko1_1280.jpg
Czy to tylko my, czy Wy też zauważyłyście, że wszyscy oprócz Ramosa mają raczej średnio zadwolone miny. Pewnie byli głodni, a Sergio zakazał kelnerom cokolwiek podawać co stołu póki nie zrobią sobie słitfoci z odpowiednią ostrością i odpowiednim kątem skrętu loczka na jego czole.
*** O samym meczu z Urugwajem pisałyśmy Wam już dużo wcześniej, teraz tylko dodamy pominięty wówczas smaczek. A mianowicie, zdobywca pierwszej bramki, Czesiu zadedykował ją poprzez tradycyjne "L" swojemu przyszłemu dziecięciu i była to pierwsza bramka dla Lii w reprezentacyjnych barwach.
https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ciacha/f640x640/29/28/97fa3ba2d6.jpg
A w tym czasie mama, Lady D spędzała czas w towarzystwie swojej psiapsióły Antonelli i (podobno) małego Thiago.To spotkanie na szczycie oczywiście musiało zostać odpowiednio  udokumentowane.
https://twitter.com/Messimaniacas/status/298591496662294528/photo/1
Macierzyństwo naprawdę zmienia ludzi. Bordowa szminka, której Daniella nie odstępowała na krok odkąd poznałyśmy ją przed dwoma laty teraz została brutalnie porzucona i zamieniona na krwistoczerwoną.
http://media.tumblr.com/595bbe17aabc55a27e3e6954e3dc4c2d/tumblr_inline_mho5apWr6R1qz4rgp.gif
*** Co więcej, był to jubileuszowy, bo aż setny w kadrze mecz Puyola. Od jego debiutu 15 listopada 2000 roku przez występy na mundialu w Korei i Japonii, karnego strzelonego Włochom, który Hiszpanii dał półfinał EURO 2008, głowkę w RPA którą na zawsze zapamiętają Niemcy, po ten skromny mecz towarzystki z Urugwajem minęły aż 100 spotkań. Łezka w oku się kręci.
http://i762.photobucket.com/albums/xx268/unamadridista/unamadridista9/puyol-100-01.gif
http://i762.photobucket.com/albums/xx268/unamadridista/unamadridista9/puyol-100-02.gif
Oprócz tradycyjnych pamiątek od szefów federacji i gratulacji od trenera del Bosque, które miały miejsce przed rozpoczęciem sparingu z Katarem, Puyi również otrzymał prezent od swoich współtowarzyszy tej wielkiej reprezentacyjnej przygody. Zgadnijcie jaki? Gratulacje na twitterze i możliwość pozowania do okolicznościowej fotki w szatni.
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/563248_10151234253077026_1648981930_n.jpg
Przepraszamy, czy to tam takie ładne, kolorowe na lewej piersi Davida, to tukany?
Sam Carles też sobie takową zrobił i jednoosobowe jego towarzystwo wcale nie było tutaj przypadkowe. Victor Valdes wreszcie miał okazję postać w hiszpańskiej bramce dłużej niż trzy sekundy, bo to on na mecz z Urugwajem został zmiennikiem Ikera.
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/544373_429638263781518_1232217190_n.jpg
W razie jakbyście pytały: Nie, wciąż nie przyzwyczaiłyśmy się do ich nowych strojów i wciąż uważamy, że są wyjątkowo szkaradne.
*** Gdy jego koledzy tak się zabawiali, Iker Casillas z przyczyn niezależnych musiał zostać w Hiszpanii. Że został w Hiszpanii nie oznacza jednak, że nudził się w Madrycie, bo szczęśliwie się złożyło, że na okolice tego wolnego tygodnia przypadały 29 urodziny jego narzeczonej. Wszystkiego najlepszego, Saro! (tylko nie udzielaj już więcej wywiadów dla meksykańskich TV)
Nie zastanawiając się więc wiele, para udała się na mini romantyczną wycieczkę na Teneryfę, gdzie rzecz jasna nie mogli spokojnie zjeść posiłku zanim nie wzięli udział w porządnej sesji zdjęciowej z obsługą odwiedzanego restauracji/kawiarni/baru. Cóż, Iker musiał czuć się w swoim żywiole, no i miał okazję zaprezentować koleny epizod "omatkoboskaczestochowska coś ty na siebie włożył?" Siądźcie wygodnie, zapmnijcie pasy i przygotujcie się na najgorsze.
http://24.media.tumblr.com/17c37284e5eb1d9a4bdfd4de43315abe/tumblr_mhocohLsrt1qg44d2o1_1280.jpg
http://25.media.tumblr.com/c1c9e183c86de28096f6f688995f303a/tumblr_mhocohLsrt1qg44d2o2_1280.jpg
Rozumiemy, że przeprowadzka  że bałagan, że wszystkie sensowne ciuchy już pewnie w pudłach pozamykane i pozaklejane taśmą, ale serio Iker? SERIO? Wersja "Farmer na wakacjach" sprawia, że tęsknimy za tą "powodzianie '64" prezentowaną u boku J. Dudka. http://www.ciacha.net/ciacha/1,81836,13332266,Z_Archiwum_H__sila_bromansow__pierwsze_gole_i_Outfit.html#opinions
W nieco bardziej wieczorowych klimatach na szczęście na japonki nie mógł sobie pozwolić, a klasyczna czarna polówka wydaje się modową oazą spokoju po poprzednich poczynaniach z kratką.
http://i32.photobucket.com/albums/d37/ashyashy/bolita2/sara-iker-tenerife1--a_zps1e31e80e.jpg
Aż nam się trochę żal Sary zrobiło. Gdy Iker w centrum zainteresowania, tulony przez ze wszystkich stron, on przykuca sobie z boku niczym nieśmiała groupie. Czyżby obsługa z restauracji oglądała meksykańską telewizję?
UPDATE: O Boże, tego jest więcej! Jeszcze jedna knajpa, jeszcze jedna grupa kelnerów i yep, jeszcze jeden outfit Ikera, który nie powinien ujrzeć światła dzinnego.
http://fuqyeahsaracarbonero.tumblr.com/image/42210919312
I pomyśleć, że ten człowiek od kilku lat dzieli szatnię z Cristiano Ronaldo, od ponad dekady przyjaźni się z Ramosem i na dodatek żyje w związku z Sarą "ikoną hiszpańskiej mody" Carbonero. Jak taka stylówa mogła się w takich warunkach uchować?
*** Tymczasem, pamiętacie jak przy okazji przekazywania wam informacji o jego transferze do Juventusu pytałyśmy "Czy Fer wreszcie będzie szczęśliwy?". Otóż okazuje się, że nowa umowa zrobiła swoje i chyba w końcu on szczęśliwy jednak jest.
Tak przynajmniej każe nam wnioskować pamiątkowe zdjęcie z meczu koszykarskich sekcji FC Barcelony i Realu Madryt na który wybrał się ze swoim reprezentacyjnym kolegą, Xavim. Tylu jego bielutkich zębów ukazanych w tak szerokim uśmiechu nie widziałyśmy chyba od dobry kilku miesięcy.
https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/531530_447216672017471_1392930218_n.jpg
Ach, aż serce samo się raduje.
P.S. Uwielbiamy fakt, że obaj panowie uznali za obowiązkowe wczuć się w koszykarskich klimat i przywdziali stylowe czapeczki z daszkiem.
http://25.media.tumblr.com/tumblr_mdktt0ZWP91r7y552o1_500.jpg

 

*** Na początek zgodnie z klimatami przerwy reprezentacyjnej mamy wątek "ahoj podróży!". Niestety, jako że byczki udawały się prosto do Kataru nie było tym razem rewii mody na parkingu w Las Rozas, ale...byli też tacy, którym ani trochę to nie przeszkodziło w prezentacji swoich typów na zbliżający się sezon wiosna/lato 2013. Halo, halo David?

 

 

"OMG David co ty masz na sobie!" - wykrzyczała po obejrzeniu tego obrazka Marina. Czytaj: już prawie zapomniałam że David tak przepada za kolorem różowym (I kiedyś nosił takową koszulkę z napisem "Master in sex education")

 


Że Pique przeszedł na hipsterską stronę moc... yyy mody nie zapomniałyśmy, bo nigdy tego nie wiedziałyśmy. Uświadomił nas dopiero teraz ten uroczy sweter z szafy chyba samego dziadka Amadora Bernabeu. Sztruksy nie wiemy skąd wytrzasnął, ale na wszelki wypadek sprawdzimy swoją szafę, bo w szóstej klasie nosiłyśmy prawie identyczne.

 

 

 

Matko. Ma szczęście, że rozczula nas beztroskie pozowanie przy automacie z przekąskami. No, i powiedzmy, że rozumiemy, nie da się pieczołowicie wybierać outfitu na podróż, kiedy trzeba zmieniać pieluchy i podgrzewać butelki z mlekiem.

 

Jak dobrze, że reszta poszła nieco bardziej w klasykę. Klasykę w swoim rozumieniu, bo na pewno nie naszym, bądź tym bardziej rozumieniu Xabiego.

 

 

 

 

*** To był jednak dopiero początek  a tradycyjnie najlepsza zabawa zaczęła się na miejscu. Andresito nie zwlekał długo, ledwo co rozpakował swoje bagaże i już pobiegł szybko po lokalnego kompana do swoich tradycyjnych igraszek. Kciuk z szejkiem? Proszę bardzo.

 

 

 

 

Tymczasem Ramos zajął się inną tradycją zgrupowań, czyli Takie tam z obiadu.

 

 

 

 

Czy to tylko my, czy Wy też zauważyłyście, że wszyscy oprócz głównego bohatera mają raczej średnio zadowolone miny? Pewnie byli głodni, a Sergio zakazał kelnerom czegokolwiek podawać co stołu póki nie zrobią sobie słitfoci z odpowiednią ostrością i odpowiednim kątem skrętu loczka na jego czole.

 

*** O samym meczu z Urugwajem pisałyśmy Wam już dużo wcześniej, teraz tylko dodamy pominięty wówczas smaczek. A mianowicie, zdobywca pierwszej bramki, Czesiu zadedykował ją poprzez tradycyjne "L" swojemu przyszłemu dziecięciu i była to pierwsza bramka dla Lii w reprezentacyjnych barwach.

 

 

 

A w tym czasie mama, Lady D spędzała czas w towarzystwie swojej psiapsióły Antonelli i (podobno) małego Thiago.To spotkanie na szczycie oczywiście musiało zostać odpowiednio  udokumentowane.

 

 

Macierzyństwo naprawdę zmienia ludzi. Bordowa szminka, której Daniella nie odstępowała na krok odkąd poznałyśmy ją przed dwoma laty teraz została brutalnie porzucona i zamieniona na krwistoczerwoną.

 

 



*** Co więcej, był to jubileuszowy, bo aż setny w kadrze, mecz Puyola. Od jego debiutu 15 listopada 2000 roku przez występy na mundialu w Korei i Japonii, karnego strzelonego Włochom, który Hiszpanii dał półfinał EURO 2008, główkę w RPA którą na zawsze zapamiętają Niemcy, po ten skromny mecz towarzyski z Urugwajem minęło aż 100 spotkań. Łezka w oku się kręci.

 

 

 

 


Oprócz tradycyjnych pamiątek od szefów federacji i gratulacji od trenera del Bosque, które miały miejsce przed rozpoczęciem sparingu z Katarem, Puyi również otrzymał prezent od swoich współtowarzyszy tej wielkiej reprezentacyjnej przygody. Zgadnijcie jaki? Gratulacje na twitterze i możliwość pozowania do okolicznościowej fotki w szatni.

 

 


Przepraszamy, czy to tam takie ładne, kolorowe na lewej piersi Davida, to tukany?

 


Sam Carles też sobie takową zrobił i jednoosobowe jego towarzystwo wcale nie było tutaj przypadkowe. Victor Valdes wreszcie miał okazję postać w hiszpańskiej bramce dłużej niż trzy sekundy, bo to on na mecz z Urugwajem został zmiennikiem Ikera.

 

 


W razie jakbyście pytały: Nie, wciąż nie przyzwyczaiłyśmy się do ich nowych strojów i wciąż uważamy, że są wyjątkowo szkaradne.

 

*** Gdy jego koledzy tak się zabawiali, Iker Casillas z przyczyn niezależnych musiał zostać w Hiszpanii. Że został w Hiszpanii nie oznacza jednak, że nudził się w Madrycie, bo szczęśliwie się złożyło, że na okolice tego wolnego tygodnia przypadały 29 urodziny jego narzeczonej. Wszystkiego najlepszego, Saro! (tylko nie udzielaj już więcej wywiadów dla meksykańskich TV)

 


Nie zastanawiając się więc wiele, para udała się na mini romantyczną wycieczkę na Teneryfę, gdzie rzecz jasna nie mogli spokojnie zjeść posiłku zanim nie wzięli udziału w porządnej sesji zdjęciowej z obsługą odwiedzanej restauracji/kawiarni/baru. Cóż, Iker musiał czuć się w swoim żywiole, no i miał okazję zaprezentować kolejny epizod "omatkoboskaczestochowska coś ty na siebie włożył?" Siądźcie wygodnie, zapnijcie pasy i przygotujcie się na najgorsze. 

 

 

 

Rozumiemy, że przeprowadzka  że bałagan, że wszystkie sensowne ciuchy już pewnie w pudłach pozamykane i pozaklejane taśmą, ale serio Iker? SERIO? Wersja "Farmer na wakacjach" sprawia, że tęsknimy za tą "powodzianie '64" prezentowaną u boku J. Dudka.


W nieco bardziej wieczorowych klimatach na szczęście na japonki nie mógł sobie pozwolić, a klasyczna czarna polówka wydaje się modową oazą spokoju po poprzednich poczynaniach z kratką.

 

 

 

Aż nam się trochę żal Sary zrobiło. Gdy Iker w centrum zainteresowania, tulony ze wszystkich stron, ona przykuca sobie z boku niczym nieśmiała groupie. Czyżby obsługa z restauracji oglądała meksykańską telewizję?

 

 

UPDATE: O Boże, tego jest więcej! Jeszcze jedna knajpa, jeszcze jedna grupa kelnerów i yep, jeszcze jeden outfit Ikera, który nie powinien ujrzeć światła dziennego.

 

 

 


I pomyśleć, że ten człowiek od kilku lat dzieli szatnię z Cristiano Ronaldo, od ponad dekady przyjaźni się z Ramosem i na dodatek żyje w związku z Sarą "ikoną hiszpańskiej mody" Carbonero. Jak taka stylówa mogła się w takich warunkach uchować? 

 

*** Tymczasem, pamiętacie jak przy okazji przekazywania wam informacji o jego transferze do Juventusu pytałyśmy "Czy Fer wreszcie będzie szczęśliwy?". Otóż okazuje się, że nowa umowa zrobiła swoje i chyba w końcu on szczęśliwy jednak jest.

 

Tak przynajmniej każe nam wnioskować pamiątkowe zdjęcie z meczu koszykarskich sekcji FC Barcelony i Realu Madryt na który wybrał się ze swoim reprezentacyjnym kolegą, Xavim. Tylu jego bielutkich zębów ukazanych w tak szerokim uśmiechu nie widziałyśmy chyba od dobrych kilku miesięcy.

 

 

 

Ach, aż serce samo się raduje.

 

P.S. Uwielbiamy fakt, że obaj panowie uznali za obowiązkowe wczuć się w koszykarski klimat i przywdziali stylowe czapeczki z daszkiem.

 

Więcej o: