Sport.pl

Z Archiwum H: siła bromansów, pierwsze gole i Outfit Of The Day

Czasami sobie tak myślimy, że hiszpańska federacja powinnam dać nam jakiś ładny order za to całe łagodzenie el-clasicowych spięć i szerzenie miłości hiszpańsko-hiszpańskiej w Archiwum H.
Czasami sobie tak myślimy, że hiszpańska federacja powinnam dać nam jakiś ładny order za to całe łagodzenie el-clasicowych spięć i szerzenie miłości hiszpańsko-hiszpańskiej w Archiwum H.
*** Na dobry początek mamy Iniestę, ale uwaga! Nie ma żadnego kciuka!
http://media.tumblr.com/fff5f00d8762a463295082eb1a71d345/tumblr_inline_mghad5TrbW1qfhecz.gif
Podnieście się jednak z krzeseł, przestańcie zaglądać przez okno, sprawdzając czy to już koniec świata i rozstępuje się ziemia, bowiem Hiszpan ma na brak swojej dyżurnej pozy usprawiedliwienie. A mianowicie fotka o której mówimy jest zrobiona z uroczystej okazji osiągnięcia liczby 12 milionów fanów na Facebooku, a pokazać jednym kciukiem liczbę dwanaście byłoby poniekąd trudno. Trzeba było więc dla odmiany zapozować przy użyciu innych palców.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152466928840626&set=a.349556690625.350040.79298470625&type=1&relevant_count=1&ref=nf
Co prawda jedynkę zawsze można było kciukiem zapreznetować, ale okej, najwyraźniej sam Andresito potrzebuje raz na kilka lat małej odmiany.
*** Przerywamy jednak program, by nadać komunikat o popełnionej w środowy wieczór przerażającej zbrodni modowej. Doniósł nam o niej pewnie błogo nieświadomy Jerzy Dudek, który przed El Clasico cyknął sobie uroczą fotkę ze swoim eks-kolegami, którzy jako, że w meczu nie mogli wystąpić relaksowali się w szatni. I wiecie co, jeśli jest zdjęcie na którym znajduje się zarówno Sergio Ramos, jak i Iker Casillas, a twoje "omatkoboskaczestochowska" kierowane jest jako komentarz do ubioru tego drugiego zamiast tradycyjnie tego pierwszego, to wiedz, że coś się dzieje. Źle się dzieje.
https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ciacha/f640x640/29/88/96b8a755ea.jpg
Mamo. Nie wiemy nawet od czego zacząć. Kamizelki ratunkowej dla powodzian z 64'? Wystającej beztrosko z niej koszuli w kratkę? I tak, wiemy, że na ten gips/szynę/whateva nic uroczy Iker poradzić już nie może, ale naprawdę idealnie dopełnia ona dramat tego image'u.
*** Nic dziwnego, że na żadnym ze swoim profili, czy to Instagramowym, czy to facebookowym takim Outfit Of The Day chwalić się nie chciał. Kapitan La Roja za to sprytnie odwrócił naszą uwagę, czymś co odwraca naszą uwagę zawsze - ciachami! A raczej pustym pudełkiem w którym kiedyś były ciacha i to zapewne pyszne, ale z tym drobnym szczegółem nasza wyobraźnia potrafi sobie poradzić. A co ono robi w rękach Ikera i na jego słitfoci?
Ano, hiszpańska marka MAHOU, przy której piwnych spotach Iker wielokrotnie współpracował postanowiła mu wysłać mały prezent na otarcie łez po przykrej kontuzji i sprezentowała yep, pudełko pełne smakowitości. Ten to ma dobrze.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=541084442588452&set=a.189959071034326.44062.189956894367877&type=1&relevant_count=1
"Zjadłem tylko jedną! Nie mogłem więcej!" brzmi podpis. Hm... to co w takim razie stało się z resztą, skoro pudełko jest puste, hę? Sara, nie martw się kochany, my też zawsze jak mamy doła jemy więcej niżbyśmy chciały, a po tej całej aferze "powiem Wam coś o szatni Realu" nikt jednej muffinki nie będzie ci wypominał.
*** Tymczasem przed obiektyw Casillasa dorwał się ponownie mały (no może już nie tak ido końca mały) Uno, o którym to wspominałyśmy Wam przed tygodniem. Niestety chyba wciąż nie została w nim zaszczepiona miłość do słitfociatstwa, bo spojrzenie ma tak samo nieszczęśliwe jak ostatnio, ale powiedzmy sobie szczerze...kto z nas lubi jak się go porównuje do starszego rodzeństwa? A na foci za profesjonalnie wykonanym w paincie paseczkiem jest również Doce.
http://web.stagram.com/p/380318999647182976_239684951
*** Tymczasem przechodzimy do twittera Pique, bo mamy tam jedną bardzo konkretną zaległą fotkę do podzielenia się z Wami. Pamiętacie jeszcze, że przed półfinałem aka El Claisco były ćwierćfinały Pucharu Króla? Barca grała wtedy rewanż z Malagą, a jednego z goli zdobył Geri. I teraz zagadka: jak mógł świętować takiego gola świeżo upieczony tatuś?
Yep, "smoczek" obowiązkowo musiał być. A potem obowiązkowo wrzucenie fotki na Twittera i dodanie jakże uroczego komentarza "Pierwszy gol Milana"
https://pbs.twimg.com/media/BBacYQ5CYAAuucK.jpg:large
Ciekawe kiedy mamusia zadedykuje mu pierwsze ruchy bioderkami.
*** Tymczasem pozostając w temacie dzieci przechodzimy do wiadomości, która zelektryzowała nas wczorajszego wieczora. Zelektryzowała i przyprawiła o nieznośnie długie "Awwww". Rano z opóźnieniem informowałyśmy Was o pierwszym męskim potomku dziedzictwa biczfejsa jaki przyszedł na świat, dywagując czy imię Luca to aby nie a) kontynuacja mody na włosko-brzmiące imiona, b) hołd dla Luki Toniego. A tu się okazuję, że poprawna była odpowiedź c) bromanse zwyciężają wszystko!!!, a że syn Pepe Reiny, nosi imię...taa nie uwierzycie...Luca, to David postanowił nazwać tak samo swojego.
http://media.tumblr.com/2d6a8e90b3353568d68575b6a750887a/tumblr_inline_mhhpswiEeF1qz4rgp.jpg
Chyba jesteśmy odrobinkę wzruszone. Siła hiszpańskich bromansów chyba nigdy nie przestanie nas zaskakiwać.
http://media.tumblr.com/16a1ce548f2227c0d45a95944bdef5b3/tumblr_inline_mhhpvxqMPv1qz4rgp.gif
*** Jordi Alba dziecka się jeszcze niedorobił (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo, bo Barca Baby Boom nie zna dnia ani godziny) i jako, że jest jednym z nielicznych piłkarzy Barcy, który nie musi zajmować się zmianą pieluch, to może się lansować na salonach. Heh, salony to może nie do końca odpowiednie słowo, na taborecik i ścianę z kilkoma logo, ale w każdym razie pojawił się na prezentacji nowego modelu swoich korków Addidas F50 w miasteczku Mataro. Było więc dużo firmowych uśmiechów, kciuków i inne tysiąca dwieście póz jakie można przybrać z butami w ręku.
http://25.media.tumblr.com/d7ca005f7e56868153ea199266e5de37/tumblr_mhi63xKa751r3ut4bo10_400.jpg
http://25.media.tumblr.com/619553ecf28c58d15998314dc013a57a/tumblr_mhi63xKa751r3ut4bo6_250.jpg
http://25.media.tumblr.com/aac4037f6fcad7aab0f84de20faa3064/tumblr_mhi63xKa751r3ut4bo7_400.jpg
http://24.media.tumblr.com/cd56f6f84828f1353206bac1efce4850/tumblr_mhi63xKa751r3ut4bo9_500.jpg
Stwierdzamy chęć przytulenia monitora, bo Jordi Alba <3
http://media.tumblr.com/tumblr_lnvde8XVXo1qhafj6.png

*** Na dobry początek mamy Iniestę, ale uwaga! Nie ma żadnego kciuka!

Podnieście się jednak z krzeseł, przestańcie zaglądać przez okno, sprawdzając czy to już koniec świata i rozstępuje się ziemia, bowiem Hiszpan ma na brak swojej dyżurnej pozy usprawiedliwienie. A mianowicie fotka, o której mówimy jest zrobiona z uroczystej okazji osiągnięcia liczby 12 milionów fanów na Facebooku, a pokazać jednym kciukiem liczbę dwanaście byłoby poniekąd trudno. Trzeba było więc dla odmiany zapozować przy użyciu innych palców.

Co prawda jedynkę zawsze można było kciukiem zaprezentować, ale okej, najwyraźniej sam Andresito potrzebuje raz na kilka lat małej odmiany.

*** Przerywamy jednak program, by nadać komunikat o popełnionej w środowy wieczór przerażającej zbrodni modowej. Doniósł nam o niej pewnie błogo nieświadomy Jerzy Dudek, który przed El Clasico cyknął sobie uroczą fotkę ze swoim eks-kolegami, którzy jako, że w meczu nie mogli wystąpić, relaksowali się w szatni. I wiecie co, jeśli jest zdjęcie, na którym znajduje się zarówno Sergio Ramos, jak i Iker Casillas, a twoje "omatkoboskaczestochowska" kierowane jest jako komentarz do ubioru tego drugiego zamiast tradycyjnie tego pierwszego, to wiedz, że coś się dzieje. Źle się dzieje.

Mamo. Nie wiemy nawet od czego zacząć. Kamizelki ratunkowej z 64'? Wystającej beztrosko z niej koszuli w kratkę? I tak, wiemy, że na ten gips/szynę/łotewa nic uroczy Iker poradzić już nie może, ale naprawdę idealnie dopełnia ona dramat tego image'u.

*** Nic dziwnego, że na żadnym ze swoim profili, czy to instagramowym, czy to facebookowym, takim Outfit Of The Day chwalić się nie chciał. Kapitan La Roja za to sprytnie odwrócił naszą uwagę, czymś co odwraca naszą uwagę zawsze - ciachami! Wielkim pudełkiem pełnym zapewne przepysznych ciach! A co ono robi w rękach Ikera i na jego słitfoci?

Ano, hiszpańska marka MAHOU, przy której piwnych spotach Iker wielokrotnie współpracował, postanowiła mu wysłać mały prezent na otarcie łez po przykrej kontuzji i sprezentowała... yep, pudełko pełne smakowitości. Ten to ma dobrze.

"Zjadłem tylko jedną! Nie mogłem więcej!" brzmi podpis. Hm... to co w takim razie stało się z resztą, skoro pudełko jest już puste? Sara, nie martw się kochana, my też zawsze jak mamy doła jemy, więcej niżbyśmy chciały, a po tej całej aferze "powiem Wam coś o szatni Realu" nikt jednej muffinki nie będzie ci wypominał.

*** Tymczasem przed obiektyw Casillasa trafił ponownie mały (no może już nie tak ido końca mały) Uno, o którym to wspominałyśmy Wam przed tygodniem. Niestety chyba wciąż nie została w nim zaszczepiona miłość do słitfociatstwa, bo spojrzenie ma tak samo nieszczęśliwe jak ostatnio, ale powiedzmy sobie szczerze... kto z nas lubi jak się go porównuje do starszego rodzeństwa? A na foci z profesjonalnie wykonanym w paincie paseczkiem jest również Doce.

*** Tymczasem przechodzimy do Twittera Pique, bo jest tam jedna bardzo konkretna, zaległa fotka, którą się trzeba podzielić. Pamiętacie jeszcze, że przed półfinałem były ćwierćfinały Pucharu Króla? Barca grała wtedy rewanż z Malagą, a jednego z goli zdobył Geri. I teraz zagadka: jak mógł świętować takiego gola świeżo upieczony tatuś? 

Yep, "smoczek" obowiązkowo musiał być. A potem obowiązkowo wrzucenie fotki na Twittera i dodanie jakże uroczego komentarza "Pierwszy gol Milana".

Ciekawe kiedy mamusia zadedykuje mu pierwsze ruchy bioderkami.

*** Pozostając w temacie dzieci przechodzimy do wiadomości, która zelektryzowała nas czwartkowego wieczoru. Zelektryzowała i przyprawiła o nieznośnie długie "Awwww". Rano z opóźnieniem informowałyśmy Was o pierwszym męskim potomku dziedzictwa biczfejsa jaki przyszedł na świat, pytając czy imię Luca to aby nie a) kontynuacja mody na włosko brzmiące imiona, b) hołd dla Luki Toniego. A tu się okazuję, że poprawna była odpowiedź c) bromanse zwyciężają wszystko!!!, a że syn Pepe Reiny, nosi imię... taa nie uwierzycie... Luca, to David postanowił nazwać tak samo swojego.

Chyba jesteśmy odrobinkę wzruszone. Siła hiszpańskich bromansów chyba nigdy nie przestanie nas zaskakiwać.

*** Jordi Alba dziecka się jeszcze nie dorobił (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo, bo Barca Baby Boom nie zna dnia ani godziny) i jako, że jest jednym z nielicznych piłkarzy Barcy, który nie musi zajmować się zmianą pieluch, to może się lansować na salonach. Heh, salony to może nie do końca odpowiednie słowo na taborecik i ścianę z kilkoma logo, ale w każdym razie pojawił się na prezentacji nowego modelu swoich korków Addidas F50 w miasteczku Mataro. Było więc dużo firmowych uśmiechów, kciuków i inne z tysiąca dwieście póz jakie można przybrać z butami w ręku.

Stwierdzamy chęć przytulenia monitora, bo Jordi Alba <3

Więcej o: