Sport.pl

12 prac Zlatana Ibrahimovicia

Pewien fan PSG posiada coś, na czym może zależeć szwedzkiemu napastnikowi. I zdecydował się to oddać, ale nie za darmo. I nie za pieniądze. A cała sprawa sprawiła, że ciachoredaktorki zaczęły kombinować.

Owe coś, to prawa do domeny internetowej zlatan.fr, która, jak nietrudno się domyśleć, byłaby idealnym adresem strony internetowej. I choć tego typu domeny są warte kilkadziesiąt i więcej tysięcy euro, właściciel, który definiuje się jako zagorzały fan PSG jest gotów oddać ją za darmo. Prawie za darmo.

Posiadacz praw do strony wysłał Zlatanowi propozycję. Przekaże mu adres pod warunkiem, że ten wypełni jedną (tak tylko jedną) z dwunastu proponowanych prac. Przyznacie, że Herkules miał jednak gorzej. Lista przedstawia się następująco:

1. Przekaż mi specjalną koszulkę PSG z moim imieniem i cytatem "Po Zlatanie naprawdę jesteś najlepszy"
2. Pomieszkaj u mnie przez miesiąc. Dzięki temu przez całe życie będę mógł mówić "Ibra? Znam, spał na mojej kanapie"
3. Podaruj mi 3 dożywotnie karnety na mecze PSG. I mówię tu o trybunie głównej... nie próbuj mnie oszukać jakimiś nędznymi miejscami na trybunie H
4. Wygraj ze mną konkurs karnych. Oczywiście na Parc des Princes, żebyś nie miał żadnych wymówek na wypadek porażki
5. Pokonaj mnie w teakwoondo, słyszałem, że jesteś w tym dobry. Ja nie mam żadnej praktyki, więc doradzam, żebyś wybrał właśnie tę pracę
6. Daj mi w prezencie pukiel swoich włosów. Siła Samsona brała się z długich włosów, sądzę, że tak samo jest z tobą
7. Pokonaj mnie w FIFA13. Możesz wybrać drużyny, ale zaufaj mi, nie ma szans, żebyś wykonał tę pracę
8. Strzel gola z przewrotką z ponad 30-metrów... żartowałem, to nierealistyczne
9. Pozwól mi cię spoliczkować. Publicznie
10. Podaruj mojej dziewczynie swoje podpisane zdjęcie z gołą klatą. Muszę wyznać, że spośród wszystkich prac, ta nie jest moją ulubioną
11. Spraw, żeby PSG sprowadziło Neymara w letnim okienku transferowym 2013
12. Po prostu poproś, żebym oddał ci tę domenę. Ale twarzą w twarz i po francusku

Póki co nie znamy odpowiedzi Zlatana, ale jeśli plotki o jego wrednym charakterze są prawdziwe, pewnie wybierze piątkę. A cała ta historia, w której bardzo mocno gratulujemy francuskiemu fanowi pomysłowości, sprawiła, że zaczęłyśmy sprawdzać, czy aby jakaś gwiazda nie zapomniała o zaklepaniu adresu pod swoją stronę internetową.

Wyobraźcie sobie, że raptem z jakiegoś powodu (i nie musi to być nawet taki powód, jak powyżej, po prostu wyobraźcie sobie), możecie stworzyć taką listę dla swojego ulubionego sportowca... czyż nie byłoby to piękne?

Ruby blue skakałaby w gumę z Kimim, Lilla My pracowałaby nad swoim forehandem u Rafy Nadala, Marina sprowadziłaby komisję Księgi Rekordów Guinessa, której mianowałaby się przewodniczącą i liczyła Torresowe piegi, Queenerica poszłaby pewnie w coś takiego...

...a rybka zażądałaby, żeby Jose Mourinho wrócił do Anglii i mianował ją swoją asystentką.

A Wy, jakie macie pomysły?

Więcej o: