Sport.pl

Ej, no ale skoro Puyi twittuje ze szpitala, to chyba nie jest tak źle, prawda?

Zresztą, Barcelona nie raz udowadniała, że każda, nawet szpitalna, okazja do słitfoci jest dobra

Upadek Puyola na rękę, która wygięła się o 180 stopni zmroził nam krew w żyłach, początkowo wszyscy mówili o złamaniu, potem jednak już tylko o zwichnięciu stawu łokciowego, teraz zaś czytamy, że przerwa Puyola w grze potrwa około  dwóch tygodni, so we're like:

x

Ale spokojnie, nie emocjonujmy się zbytnie. Ile by ta przerwa nie potrwała, będziemy Puyola wspierać i kochać. A, że ominą go Gran Derbi? No cóż, będzie miał kolejną okazję do foci z rąsi, na finale Euro całkiem dobrze się na trybunach bawił...

Na twitterze Puyi napisał:

Już jestem w Barcelonie, chcę podziękować wszystkim za słowa otuchy w Portugalii, uściski!

 

No to uściski, Puyi, uściski...

x

Więcej o: