Sport.pl

Oto jest dzień, oto jest dzień... w którym Jack Wilshere wrócił do treningów

WRESZCIE! Czekałyśmy na to 14 miesięcy :D

Ok, pierwsza kanonierska sesja treningowa z udziałem byłego właściciela najlepszego twitterowego konta wszech czasów i obecnego właściciela najsłodszego fana Arsenalu wszech czasów, miała miejsce wczoraj.

Na oficjalnej stronie klubu ukazał się tego powodu oficjalny komunikat, w którym cytowany jest Arsene Wenger:

Jesteśmy niezwykle zadowoleni z powodu tego, że Jack wrócił do treningów. Minęło 14 miesięcy, to bardzo długi czas dla kogoś w jego wieku. To prawie wieczność. Musimy przeprowadzić z nim kilka sesji treningowych, aby zobaczyć, jak sobie radzi i jak reaguje na obciążenia. Będziemy musieli podchodzić do niego bardzo delikatnie.

Delikatnie, powiada pan Wenger. Ale to nam jakoś szczególnie delikatnie nie wygląda!

Jack Wilshere

Jackie, trzymaj się, nie daj się! Trenuj, pracuj i wracaj na boisko. I niech żadna kolejna kontuzja nawet nie ośmieli się pojawić w okolicy, bo wtedy wsiądziemy w samolot do Londynu i osobiście sobie z nią pogadamy!

Więcej o: