Sport.pl

Verva Street Racing z pierwszej ręki przez różowe okulary [GALERIA]

W Ciachorelacji między innymi o tym, jak Kuba Przygoński dowiedział się o istnieniu Ciach i tak jakby lekko odwzajemnił naszą miłość, a przynajmniej dał nam przyzwolenie na dalsze wielbienie go; o tym, jak Ciachoredaktorka prawie znokautowała Jean-Erika Vergne'a, no i o Mice Hakkinenie, który jest wspaniały. I tylko szkoda, że Żanerik chyba mnie już nie pokocha... ale i tak ma śliczne oczy. Kuba też.

Verva Street Racing odbyła się w Warszawie po raz trzeci i jeśli wierzyć organizatorom przyciągnęła rekordową publiczność w liczbie 100 tysięcy.

Zanim rozpoczęły się pokazy, widzowie mogli popodziwiać samochody i motocykle w parku maszyn. Audi, ferrari, porshe, bmw. Głowa mała! Wśród pojazdów przechadzali się polscy kierowcy, między innymi Kuba Przygoński, na którego natknęłam się zaraz po wejściu.

Kuba rozdawał autografy, po które ustawiła się już całkiem pokaźna kolejka. Sęk w tym, że ja tej kolejki nie zauważyłam i najspokojniej w świecie podeszłam od drugiej strony, wpychając się na sam przód. Jeśli więc stałyście rozentuzjazmowane, czekając w drżeniu serca na autograf Kuby, kiedy nagle pewna mała osóbka zajęła Wasze miejsce - wybaczcie - naprawdę zrobiłam to nieświadomie.

Całe zdarzenie zaowocowało taką oto wymianą zdań:

- Czy mogłabym poprosić o autograf z dedykacją dla portalu Ciacha.net?

- Ciacha.net...?

- Tak. Choć wystarczy, jak napiszesz, że to dla Ciach.

- A co, obsmarowujecie mnie tam? [badawcze spojrzenie]

- Nie, wręcz przeciwnie, wielbimy cię nieskończenie.

Tak... naprawdę to powiedziałam, zupełnie od niechcenia, jakbym wymieniała uwagi na temat pogody. Kuba zawahał się na chwilę i do autografu dodał serduszko. Awwww!

 

 

Kuba Przygoński dla Ciach

 

Kuba, jeśli tu kiedykolwiek zajrzysz to wiedz, że nie kłamałam!

Następny w kolejce do skosztowania mojej bezpośredniości był Jean-Eric Vergne. Szedł tuż przede mną, ale zaraz miał się schować, przez co decyzja o prośbie o zdjęcie musiała być natychmiastowa. Podbiegam więc do Żanerika, chwytam go od tyłu za ramię, wyskakuję tuż przed niego i proszę ładnie o zdjęcie. Na koniec dodaję przeprosiny, bo przyłożyłam mu w tym całym zamieszaniu w brzuch aparatem. Żanerik wygląda na ni to skonsternowanego, ni to zaskoczonego, ale zdjęcie jest.

 

m

 

Niedługo później przyszedł czas na konferencję prasową z Kubą Przygońskim, Kubą Giermaziakiem, Jean-Erikiem Vergne'em i Miką Hakkinenenem. Przygoński, Giermaziak i Vergne odpowiadali na pytania sprawnie i do rzeczy, ale to Mika zrobił na mnie najlepsze wrażenie.

Otóż Mika nie jest wcale starszą wersją Kimiego, jak sobie to wyobrażałam. Po pierwsze ma mimikę twarzy. Po drugie jest dużo bardziej wyluzowany. Po trzecie moduluje nawet nieco głos, zamiast kimasowego mówienia jednym tonem o wszystkim od śniadania po mrożące krew w żyłach wypadki. Po czwarte potrafi żartować. I tak np. tuż po zajęciu miejsca na fotelu, Mika na pytanie, czy jest mu wygodnie, odpowiedział z kamienną twarzą "nie". Po czym wybuchnął śmiechem razem z całą salą. I szkoda tylko, że uciekł zaraz po konferencji, bo przecież i z nim chciałabym mieć zdjęcie! A tak mam tylko 100 zdjęć tego typu:

 

Mika Hakkinen na Verva Street Racing 2012

 

Potem przyszedł czas na szaleństwa na torze. Motocykliści popisywali się swoimi umiejętnościami kaskaderskimi, ciężarówka kręciła bączki na wąziutkim torze, a Kuba Przygoński przesiadł się do samochodu, paląc gumy i roztaczając wokół siebie kłęby pomarańczowego dymu. Jednak największą atrakcją był przejazd Żanerika w zeszłorocznym bolidzie Red Bulla. O matulu, jakie to głośne! I jakie piękne....

Wcześniej panowie z Red Bulla zagrali hymn silnikiem bolidu...

 

 

Na koniec poleciałam jeszcze na spotkanie dla mediów z Żanerikiem, gdzie udało mi się zrobić kilka jego kolejnych zdjęć i tym razem niczym go nie uderzyć. Ufff!

Na tym niestety moja bytność na Vervie musiała się skończyć, więc nie było mi dane obejrzeć pojedynku Kuby Giermaziaka z Miką Hakkinenem, ani przejazdów fiatów 125p w wersji sportowej.

W galerii znajdziecie więcej zdjęć z Vervy. Za fotki Żanerika w bolidzie i nagranie hymnu dziękujemy Zuzi, która swoje zdjęcia wrzuciła na swoją stronę fuckyeahf1drivers.tumblr.com.

A Wy byłyście na Vervie? Jak Wam się podobało?

Więcej o: