Sport.pl

Z archiwum H: fotel masażysty, koszulka Juniora i wielki powrót rączek na bioderkach.

Uwaga! Pan Idealny jest w formie!

*** Pewnie zanim to tutaj przeczytacie, dowiecie się tego z pierwszych stron wszystkich krajowych hiszpańskich gazet, z radia i wieczornych wiadomości, ale my naprawdę lubimy dokładać swoją cegiełkę do budowania "Shakira w Ciąży Gate", więc usłyszycie to i od nas.

Jest kolejny "niepodważalny" dowód, że będzie waka-waka bejbi! Geri właściwie sam oficjalnie to potwierdził całemu światu? Jak? W sobotę na swoim profilu udostępnił tweet jednego ze swoich fanów, który głosił "Już jest koszulka dl waszego dziecka, które urodzi się w styczniu" i posiadał załącznik w postaci tych dwóch centymetrów kwadratowych bordowo-granatowego materiału.

Teraz to już nie wiemy, kogo ta "gate" bardziej bawi, Piqueirę, czy nas, ale okej.

*** Przechodzimy jednak, do rzeczy nieco bardziej istotny niż rozmiar brzucha Shakiry, bo w minionym tygodniu zapadła kluczowa decyzja, dla wszystkich fanów La Furia Roja, jak i samej La Furia Roja. Tysiące kamieni spadło z serc, ziemia zatrzęsła się od odetchnięcia z ulgą, bo Xavi oficjalnie ogłosił, że już nie zamierza znęcać się nad nami w czystym sadyzmie i zastanawiać się nad swoją przyszłością w reprezentacji i że już oficjalnie, ostatecznie z tą reprezentacją zostaje do 2014 roku.

Nie zdradził, co tak nagle sprawiło, że podjął taką decyzję, ale my chyba wiemy. Przecież teraz kiedy już znalazł tą swoją dziewczynę nie może sobie odmówić wypróbowania tego publicznie i po finale w Brazylii.

*** Od Xaviego, tak płynnie niczym piłka po murawie przechodzimy do Iniesty. Yep, będzie o słitfoci i będzie o kciuku. Ledwo, co zdążyłyśmy wyłączyć telewizor po ostatnim czwartkowym Gran Derbi, ledwo co kliknęłyśmy "zaloguj" na naszym facebooku , a tu już powitała nas dodana przez Andresita świeżutka, jeszcze ciepła fotka z fotela do masażu. A właściwie, to powitał nas jego kciuk, który w całej okazałości.

A właściwie to dwa, jeśli liczyć też ten drugi, trochę na drugim planie i mniej dostrzegalny, bo spoczywający na brzuchu Iniesty, ale wyciągnięty jest!

*** Ramos co prawda nic "Z Gran Derbi i na żywo" nam nie sprezentował, ale za to kilka dni przed nim mogłyśmy cieszyć się "nowością" na jego twitterze, gdzie obrazowo dzielił się z nami swoimi weekendowymi przygodami. A były nimi wizyta u swojego "przyjaciela od serca", a właściwie w jego domu w Puerta del Alcala, który jest nowy i piękny i wymaga wykonania na jego balkonie pamiątkowej słifocie. Z rąsi oczywiście...

*** Nie dla wszystkich jednak jest focia z rąsi, bo Iker choć miesiącami hołdował tej metodzie, to teraz najwyraźniej przekonał się, że o ile tylko selekcja odnośnie fotografa, któremu powierza uwiecznienie swojej pozy jest odpowiednie, o ile ten fotograf jest odpowiednio zaangażowany, to może tą rąsie godnie zastąpić. Tym też chwali się na swoim profilu.

A Esteban Granero jeszcze nie wie w co się wpakował...

*** A jako, że pod ostatnim "Z archiwum H" pojawiły się (nawiasem mówiąc w pełni uzasadnione) głosy protestu i inne delikatnie zasugerowane groźby podłożeniach różowych paczuszek pod drzwiami redakcji odnośnie nieobecności w nim Pana Idealnego i jego rączek na bioderkach, teraz na zakończenie przygotowałyśmy dla Was coś specjalnego. Coś na wskroś wyjątkowego, czego do tej pory nie widziałyście, coś wzbijającego się na poziom epickości, którego już dawno nie doświadczyłyście. Xabi przerósł sam siebie, otarł się o geniusz i nadał swoim "rączkom na bioderkach" nowe, lepsze, znaczenie.

I to jest chyba ten moment, to zbliżenie na pośladki Pana Idealnego, gdy nawet Ciachoredaktorka nie wie co powiedzieć.

Więcej o: