Sport.pl

NA DOBRY POCZĄTEK DNIA: Fernando pokazuje swój tatuaż

Największa zagadka obecnego sezonu F1 rozwiązana. Prosiłyśmy, pytałyśmy, dochodziłyśmy, aż w końcu Fernando uległ naszym błaganiom i zaprezentował swój tatuaż w całej okazałości. Mmmmm... Jesteśmy usatysfakcjonowane.

Trochę musiałyśmy poczekać, dzięki czemu miałyśmy czas na stworzenie najróżniejszych, najbarwniejszych i najbardziej wymyślnych scenariuszy dotyczących tego, co kryje koszulka Fernando. Okazuje się, że te z nas które szły w swoim toku myślowym w stronę samurajów, miały rację.

Fernando wrzucił w końcu wczoraj na Twittera zdjęcie swoich pleców z następującym podpisem:

Naprawdę przepraszam, że kradnę "wyłączność" komuś ukrytemu za krzakami, drzewami... ;))) Zdjęcie...

Skąd wiedziałeś? Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko odłożyć specjalnie na tę okazję zakupione wojskowe ubrania w panterkę, noktowizory i teleobiektywy i zaspokoić ciekawość...

 

Fernando Alonso

 

Fernando podzielił się z nami także dalszymi przemyśleniami:

Samuraj to nie tylko siła mięśni. Dzięki inteligencji i sile woli ma energię, by osiągnąć cokolwiek.

W niedawno udzielonym wywiadzie Alonso zdradził też, że tatuaż zrobił jego znajomy, opowiedział całą jego historię (znaczy tatuażu a nie znajomego) i w ogóle nieco na ten temat pofilozofował:

Myślałem o tatuażu już wcześniej. W 2006 i 2007 chciałem zrobić go na całej ręce, od ramienia po nadgarstek. Zrobienie tatuażu trwałoby sześć miesięcy. Nikt o niczym nie wiedział. Ale porzuciłem ten pomysł, ponieważ trwałoby to za długo, potem musiałoby się goić i choć zrobiłbym go przed sezonem, to zajęłoby za dużo czasu. W końcu w zeszłym roku nadszedł moment, żeby do tego wrócić i oto jest. To sposób na przypominanie mi kim jestem, skąd pochodzę a także o sile, której potrzebuję każdego dnia.

No ok, ale czemu samuraj?

Zawsze [fascynowałem się kulturą japońską], ale nikt o to nie pytał. Pamiętam o wartościach, jakie zawsze kultywowali samurajowie i japońska kultura. Ze wszystkich miejsc, w jakich byłem, Japonia najbardziej mnie zafascynowała ze wzgędu na szacunek jaki tam panuje, edukację, kulturę, sposób życia. Samuraj wynosi wszystko na inny poziom. Walka, bitwa. Identyfikujesz się ze swoją pracą, z wyścigami.

I wszystko jasne.

A Wam jak się podoba? Część Ciachoredakcji jest jak najbardziej na tak. Bo w ogóle to wiesz Fernando... ładne zdjęcie sobie strzeliłeś...

Ok dziewczyny, sprawa jak widzimy jest śmiertelnie poważna, więc i my takie bądźmy - jeden rzut oka na TATUAŻ i do zajęć codziennych.

 

Najfajniejsze formułowe fotomontaże >>A

Więcej o: