Sport.pl

Z archiwum H: długie spacery, uroczyste kolacje i ciche rozstania

Uwaga! Arytukł zawiera Pana Idealnego. Sztuk: jeden

*** Swoje "cześć" na początek dzisiejszego odcinka dla odmiany mówi Wam Iker. Bo skoro liga już się skończyła, a dziennikarz wyręczył go w przygotowywaniu listy gości na ślub,  to bramkarz Realu w spokoju mógł się oddać spędzaniu wolnego czasu z wszystkimi miłościami swojego życia: cyfrówką, Sarą i biszkoptowym labradorem. Kolejność przypadkowa. Efekty, rzecz jasna, zamieścił na swojej czwartej miłości - facebooku z dopiskiem" "Spacer z moimi dwoma słoneczkami"

Dobra, nie wiemy co się dzieje, ale na widok zdjęcia z Pizzą właśnie zrobiłyśmy "Awwww". To chyba przez te całe "moje dwa słoneczka", albo psa. Żadna żółć nas nie zalała, żaden złośliwy komentarz o butach nie przyszedł na myśl. Chyba się starzejemy.

*** Albo i nie. Wciąż jesteśmy młode i pełne żółci. Widzicie, dziewczęta, piłkarze FC Barcelony zorganizowali sobie coś na kształt uroczystej pożegnalnej kolacji dla Guardioli w restauracji słynnego hotelu W i kiedy już snułyśmy wyobrażenia o estetycznej uczcie, o błyszczących BMW, o najlepszych koszulach opiętych dokładnie w tych miejscach do trzeba, to...

To właśnie w tym momencie okazało się, że w tych błyszczących BMW siedzą sobie równie odświętnie ubrane panie i nieelegancko kleją się do tych koszul.

Yep, Daniella wyskoczyła z kolejnej lodówki, która tym razem przybrała postać twittera Geriego. Jej psiapsióła Antonella była ponoć nieobecna, więc najwyraźniej znalazła sobie zastępczynię w postaci pani Pique. Gdybyśmy były niemiłe dla obu pań, to byśmy powiedziały, że muszą mieć dużo wspólnych tematów, skoro są w podobnym wieku, aleeeee... chcemy być tylko niemiłe dla jednej, więc powiemy: Shakira wyglądała naprawdę ślicznie.

Na szczęscie dzięki młodzieży barcelońskiej (twitter Cristiana Tello) z tej nocy mamy więcej obrazków, na których już nic na kszałt czarnego koronkowego namiotu nam nie zakłóca czystej przyjemności odbioru.

*** Musimy jednak znowu wrócić do tematu WaG, bo jak się okazuje, Shakira też będzie musiała sobie poszukać nowej przyjaciółki w tych kręgach. Dlaczego? Ano, pamiętacie jeszcze tą panią od samby, którą wspaniałomyślnie podsunęła Puyolowi "rozpaczającemu" po rozstaniu z Maleną? Otóż jak trąbią od kilku dni hiszpańskie media ta pani i Puyol powiedzieli sobie "pa pa" i od kwietnia oficjalnie nie są parą.

Co było przyczyną rozstania i czy to przez te kwiaty we włosach? Nie wiemy, postaramy się dowiedzieć, ale póki co jeśli chodzi o Carlesa zajmujemy się tylko i wyłącznie mocnym ściskaniem kciuków. Lekarze Blaugrany oświadczyli, że operacja artroskopii kolana przebiegła wzorowo, a sam poszkodowany też wydaje się zdeterminowany do jak najszybszego powrotu do zdrowia, nie zapominając by nam ten proces szczegółowo i obrazowo relacjonować.

Cześć wszystkim! Właśnie wykonuję rehabilitację z Juanjo, moim przyjacielem od ćwiczeń na następne tygodnie. Pozdrowienia!

*** Ten obrazek, przez rejony wielu bardzo smutnych myśli przenosi nas w kierunku EURO 2012 do którego Hiszpanie właśnie rozpoczęli swojego muzyczne przygotowania! I ażeby w tym aspekcie nie mieć później jakichkolwiek zarzutów co do wykonania, tekstu, choreografii, to... postanowili sami wziąć bezpośrednio udział w jej tworzeniu. Zespół Estopa zaprosił do studia nagraniowego Davida Villę, Andresa Iniestę i Sergio Busquetsa i zaczęli wspólnie śpiewać. I choć na razie co prawda musimy czekać do 22 maja na premierę, to patrząc na to zdjęcie...

...to po rozentuzjazmowanym jak nigdy Inieście i różowej koszulce Davida (<33333333333333) wiemy, że to będzie dobra piosenka.

*** Na koniec zostawiłyśmy sobie coś specjalnego. Dlatego na koniec? Bo gdybyśmy pokazały Wam to na wstępie to najprawdopodobniej czytać resztę "Z archiwum H" dokończyłybyście po jakimś tygodniu, kiedy ktoś by Was ocucił, posadził z powrotem na krzesło z którego wcześniej spadłyście i przekonał, że nie wcale nie byłyście w raju, tylko patrzyłyście na jakieś trzy niewinne zdjęcia na waszym komputerze. Bo kiedy myślisz, że on już nie może być bardziej perfekcyjny, okazuje się, że jednak może. Kiedy myślisz, że on już nie może być piękniejszy, okazuje się, że jednak może. Dziewczęta, oto Hugo Boss i oto Xabi Alonso.

O mamo.

I pomyśleć, że za jakieś dwa tygodnie ON postawi swą pefekcyjną stopę na polskiej ziemi.

Zobaczcie poprzednie odcinki >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o: