Sport.pl

A wiecie, kto może zagrać? Giba, tak, ten Giba!

I to nie są żadne niedorzeczne spekulacje, bo legenda światowej siatkówki ponoć sama wyszła z inicjatywą gry w naszej lidze.

Według informacji Przeglądu Sportowego menadżer siatkarza złożył ofertę kilku polskim klubom, w jego mniemaniu, bardzo atrakcyjną finansowo. A atrakcyjna finansowo oferta to 400 tysięcy euro za rok gry.

Niestety okazuje się, że prezesi polskich klubów mają inne definicje atrakcyjności finansowej i do megahitu transferowego może nie dojść właśnie przez pieniądze. Były prezes Zaksy Kędzierzyn - Koźle Kazimierz Pietrzyk (który teraz pełni rolę doradcy do spraw polityki transferowej w zespole) twierdzi, że są to warunki zdecydowanie nie do przejścia dla polskich zespołów, a już na pewno nie do zaakceptowania dla Zaksy, która, jak mówi, "nie szuka ikony siatkówki, tylko gracza, który zapewni jakość."

Trochę więcej entuzjazmu wobec Brazylijczyka okazuje prezes Delekty, ale nie oznacza to, że możemy spodziewać się Giby w Bydgoszczy w najbliższym czasie.

 

Giba w Polsce? Trudno mi w to uwierzyć, choć przyznam, że para przyjmujących Giba - Stephane Antiga to byłoby coś. Brazylijczyk jest jednak poza naszym zasięgiem, więc taki duet pozostaje w sferze marzeń. Moim zdaniem, jeśli Giba faktycznie chce przyjechać do naszego kraju, to ktoś powinien się skusić, bo dla niego hale będą pełne. Byłby to marketingowy, a być może i  sportowy megahit - mówi Piotr Sieńko w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Tymczasem według informacji Gazety, zainteresowania pozyskaniem Brazylijczyka nie widać również w Rzeszowie. Być może to skłoni zawodnika i jego menadżera do obniżenia wymagań finansowych?

A co Wy na to wszystko dziewczęta? Z jednej strony, zobaczyć taką legendę na polskich boiskach to byłoby coś, z drugiej, Giba najlepsze lata swojej sportowej kariery ma już raczej za sobą i nie ma co się dziwić, że prezesi polskich klubów woleliby raczej rozejrzeć się za bardziej perspektywistycznym a sporo tańszym przyjmującym, niż pójść w dość ryzykowną inwestycję. Jakie jest Wasz zdanie?

Więcej o: