Sport.pl

Z archiwum H: superbohaterowie, klapki Kubota i z dawna oczekiwane powroty

W ten czarny dla hiszpańskiego futbolu czwartek na przekór wszystkiemu, z naszym stanem emocjonalnym i leżącym w kawałkach na podłodze sercem w roli głównej, zamierzamy jak gdyby nigdy nic,z beztroską znaną tylko tej rubryce zajrzeć co słychać u naszych hiszpańskich byczków. Metoda wyparcia jest najlepszą metodą na przetrwanie ciężkich chwil, a jak już coś wypierać to najlepiej w towarzystwie Xabiego z rączkami na bioderkach.

*** A możemy zacząć tylko od jednej dobrej wiadomości. Ba! Więcej niż dobrej wiadomości, wspaniałej, pokrzepiającej serca, radującej dusze i rozszerzające nasze wargi w coś na kształt szerokiego uśmiechu, wiadomości. Dni naszego Kącika Kontuzjowanego Króla są policzone! To znaczy kącik może i będzie, ale o nazwie "Kącik Wracającego Po Kontuzji i W Chwale Króla".

Jak podaje hiszpańska prasa, David we wtorek spotkał się z trenerem del Bosque i zaanonsował mu, że będzie gotowy na EURO! Co więcej, nie są to tylko optymistyczne davidowe obietnice, bowiem fizjoterapeuci Barcy mogą podpisać się pod nimi obiema rękami - oficjalny komunikat klubu głosi, że w połowie maja możemy się spodziewać Hiszpana na boisku.

Tymczasem między odliczeniem dni do wielkiego powrotu możecie zająć swój czas oglądaniem tego filmiku przygotowanego przez McDonalds'a z którym współpracuje Villa i dla którego podzielił się swoimi wspomnieniami o debiucie i bramkach na EURO

Rozumiemy co dziesiąte słowo, ale spojrzenie tych (dawno niewidzianych i jeszcze piękniejszych niż to zapamiętałyśmy) czekoladowych oczu  wystarczający nam, by załapać kontekst. Jesteśmy wzruszone.

*** Na EURO w Polce i na Ukrainie czeka też z niecierpliwością hiszpańska prasa, która w tym oczekiwaniu postanowiła wszystkim przypomnieć jakie to nadprzyrodzone moce jakie drzemią w piłkarzach La Roji i przedstawić ich jako znanych komiksowych superbohaterów.

I tak, Iker jako ten najsilniejszy, potrafiący powstrzymać wszystkich i wszystko został niejakim Thorem z młotem w ręku?

Żelazna zbroja Iron Mana przypadła w udziale Ramosowi, ponoć przez swoją niezniszczalność i przykuwanie uwagi na boisku, ale my wiemy, że klata nie była tu bez znaczenia. Xavi dostał skórzany płaszcz i przepaskę na oko jako Nick Furry mając być nocnym koszmarem swoich przeciwników...

Głowa Iniesty natomiast została wklejona do zielonego ciała słynnego Hulka bo jak on potrafi sobie poradzić z wszystkimi przeciwnościami losu i nikt nie jest w stanie go powstrzymać

Ale nam i tak najbardziej podoba się David Silva, który w roli zwinnego Hawkeye'a i jego obcisłych spodniach wypada nadzwyczaj przekonująco, bądź "hot" jak ktoś woli.

 

*** Xabi swojego odpowiednika w superbohaterze nie miał, ale, o dziwo, to akurat dla nas zaskakujące nie jest. Po co wcielać kogoś w superbohatera, kto już sam w sobie takowym jest ze swoją mocą bycia idealnym zawsze i wszędzie. Mówiąc o tym, nasz Mr Perfect tak sobie "like a boss" spędzał czas na Camp Nou, podczas gdy jego koledzy w pocie czoła trenowali przed Gran Derbi..

*** Będąc przy fociach, płynnie przechodzimy do tych z przedrostkiem "słit", których ostatnio na twitterze Sergia znalazło się pod dostatkiem, w końcu cyfrówka tak ważnego momentu jak zwycięstwo w Gran Derbi przegapić nie mogła i udokumentowała późniejsze świętowanie A jak świętowanie i to takiego meczu i w zacisznej atmosferze szatni to oczywiście gołe klaty, białe majtki i kuboty na stopach są rzeczą obowiązkową...

Ponoć po opubliowaniu tego zdjęcia sprzedaż klapek w czarno-białe paski wzrosła na rynku hiszpańskim o 50 procent. Xabi i jego perfekcyjne stopy wspaniałomyślnie zrezygnowały z honorarium.

Tak czy siak, zauważyłyście, że w tej euforii Ramos aż zapomniał o swojej misji z kciukiem?

I pokazywał wszystkie palce w stronę obiektywu z wyjątkiem tego jednego. Inna sprawa, że Iniesta w nastroju do pokazywania wyciągniętych kciuków raczej nie był, więc rywalizacja chwilowo stanęła w miejscu.

P.S. Tak, wiemy, że to "Z archiwum H" i to trochę nie na temat, aleeee... musimy to powiedzieć - Mesuciatko, to zdjęcie będzie Cię prześladowało przez długie lata w pierwszych stronach google grafiki. Serdecznie pozdrawiamy!

*** Tymczasem Cesc na swoim twitterze pochwalił się kolejnym owocem współpracy w Pumą, a my w pierwszej chwili lekko się przeraziłyśmy, pamiętając jak traumatyczne przeżycia zafundowała nam to ostatnim razem. Teraz jednak zgrzewka żelu została w domu charakteryzatora Pumy, a Cesc nie ma z piekła rodem fryzury. I Cesc w tym wideo mógł być tym uroczym, zarażając nas szerokim uśmiechem, trochę nieporadnym Ceskiem  do którego mamy nieprzyzwoitą słabość.

Gdybyśmy były złośliwe, powiedziałybyśmy, że spryciarze z tych dyrektorów od reklamy Pumy - wprowadzać taką promocję teraz, kiedy Fabs ma kilkunasto-meczowy przestój, a nie na początku sezonu, kiedy strzelał bramkę za bramką

..no ale dziś nie chcemy być złośliwe, więc powiemy tylko, że 48 sekundę i to wszystko co po niej na długo zapamiętają nasze klawisze "A" i "W".

*** No i na koniec, na takie małe pocieszenie, że w tych ciężkich czasach, gdzie nic nie kończy się tak jak wydawało się, że się skończy, upewniamy Was że są pewne rzeczy, które zawsze pozostają tam gdzie powinny, na swoim miejscu.

Prawda, Iker?

Real Madrid's goalkeeper Iker Casillas looks on as it begins to rain during their Spanish first division

Więcej o: