Sport.pl

Zanim napiszemy cokolwiek, o wczorajszym meczu, hołd należy się bramkarzom.

Zarówno Neuerowi, jak i Casillasowi - po dwa karne obronione w sposób taki, że czapki z głów. I choć tylko jeden z nich się cieszył, obaj zasługują na uznanie.

Zwłaszcza, że świetnie bronili także przez 120 minut meczu i bardzo im współczułyśmy kiedy ich koledzy z pola urządzali sobie festiwal nieudolności, szkolnych błędów i indolencji zarówno ofensywnej, jak i defensywnej, pod hasłem "byle do karnych". Widziałyśmy miny Casillasa i Neurea kiedy okazało się, że konkurs jedenastek jest nieunikniony i nie były to zadowolone miny. Obaj stanęli jednak na wysokości zadania i chwała im za to. A zepsuty karny Ramosa to temat na zupełnie inną opowieść.


szólj hozzá: Pen[Matchhighlight.com]

Więcej o: