Sport.pl

Barcelona wygrywa z Milanem i jest w półfinale Ligi Mistrzów. MINUTA PO MINUCIE

Emocji na Camp Nou nie zabrakło, choć były to emocje w bardzo różnych odcieniach. Były bramki, ale były też kontrowersyjne kartki, jeszcze bardziej kontrowersyjne karne, głupie faule, niepotrzebne przepychanki i dużo nerwów.

ODŚWIEŻ RELACJĘ

Jesteśmy na facebooku>>

Sędzia nie odgwizdał spalonego? Żart prowadzącej był sucharowy? Twórz z nami relację w komentarzach>>

 

KONIEC A Milan walczył dzielnie, i należą mu się za to brawa (zwłaszcza, za pierwszy mecz, ale też za bramkę Nocerino), na wielką Barcelonę zabrakło mu jednak siły ognia i pomysłu w środku pola. Gratulujemy więc Barcelonie, czekamy na jej półfinał z Chelsea (bo mecze Barcelony z Chelsea też mają piękną  historię), a złemu sędziowaniu mówimy, razem z Jensem:

jens

KONIEC. Nie ulega wątpliwości, że Barcelona była w dwumeczu drużyną lepszą, i to ona zasłużyła na awans, ale czy naprawdę, musiał jej w tym pomagać sędzia? Który drugiego karnego wyciągnął z kapelusza, karnego dla Milanu nie podyktował, a faule gwizdał praktycznie za wszystko i raczej w stronę Barcy. Nie mamy oczywiście pretensji do Blaugrany, to nie jej wina, i wydaje nam się, że poradziłaby sobie bez tych karnych (co pokazał gol Iniesty), ale takie sędziowanie jak pana Bjorna Kuipersa, po prostu odbiera nam radość oglądania futbolu.

Koniec! Barcelona wygrywa 3:1 i awansuje do półfinału Ligi Mistrzów!

22.36 I jeszcze zupełnie pozbawiona wiary akcja Milanu, i jeszcze jedna kartka - tym razem dla Nocerino.

22.34 I jeszcze kartka dla Maxi Lopeza, i jeszcze rzut wolny dla Barcy - Messi ponad bramką.

22.33 Żółta kartka dla Mexesa, który jeszcze wykłóca się z sędzią, co jest bardzo dziwnym pomysłem. Ale Milan już chyba, niczym Kazimierz Przerwa Tetmajer, nie wierzy w nic.

22.31 Teraz Milan poklepał sobie trochę pod bramką Barcelony, ale przerwał to Puyol z Adriano, chwilę potem jednak piłka wróciła pod bramkę, z której wybył Valdes, piłka nie trafiła pod nogi Robinho, trafiła natomiast do Adriano, który wiedział co z nią zrobić i wybił.

22.29 Aaaaaaa! Stary, doświadczony, dzielny Nesta (100. mecz w Lidze Mistrzów) uprzedza Messiego i ratuje Milan przed stratą 4. gola, a nam się chcę płakać ze wzruszenia, bo nam się w ogóle zawsze chce płakać jak widzimy Nestę. Ze wzruszenia.

22.28 Coś, co było jakimś cieniem jaskiniowym ataku ze strony Milanu, a potem taka półszarzokontra Messiego. I żółta kartka dla Cuenci za nieprzyzwoite zainteresowanie koszulką Ambrosiniego, a raczej tym, co było pod nią.

22.27 Eeeeermmm...? I to by było na tyle przygody Pato z meczem. Zmienia go "zakochany w Milanie" Maxi Lopez - zresztą były gracz Barcelony.

22.24 Koledzy Z czuba piszą:

Mecz podupada. Milan nie widzi już nadziei, Barcelona nie widzi już powodu. Jest jednak okazja, żeby jeszcze trochę pokopać się po kostkach.

I choć zdarza nam się to stosunkowo rzadko, musimy się z nimi zgodzić.

22.22 Gra się zrobiła nam strasznie rwana i szarpana: wszyscy się faulują, padają, rozkładają ręce. To może być ciężkie 10 minut.

22.18 Aquiliani dostał dobre podanie i wyszedł sam na sam z Valdesem, ale nie bardzo wiedział czy uderzać z pierwszej, czy sklejać i próbować ominąć Hiszpana, więc, no cóż, zupełnie nic z tego nie wyszło. Kartka dla Robinho, za faul na Inieście (serio, to było na kartkę?) a z boiska schodzi Fabregas. Zastąpi go Seydou Keita.

22.15 Milan już się chyba powoli godzi z porażką, chociaż teraz jeszcze Ibrahimović próbował, no, ale akurat Ibrahimovicowi zbyt wiele w tym meczu nie wychodzi. Tymczasem Pique skręca się z bólu, choć nie brał udziału w żadnym starciu. Konieczna jest zmiana, za żegnanego brawami Gerarda wchodzi Adriano.

22.11 Pato na boisku! A przed chwilą Thiago Alcantara zmarnował szansę na 4:1. A Pato wszedł za Boatenga. Tak,wiemy, straszny chaos informacyjny tu siejemy, ale emocje nas zżerają.

22.09 Szybka kontra Milanu, ale podanie Boatenga do Robinho przeciął Puyol. Dani Alves zrewanżował się podaniem do Abbiatiego.

22.06 A co do zmian, to jakoś nam umknęła ta, gdy Aquiliani wszedł za Seedorfa.

22.05 Xavi schodzi z boiska żegnany brawami na stojąco. Za niego Thiago Alcantara.

22.04 Roooobinhoooo! Wbiegał w pole karne, był sam na sam z Valdesem, już witał się z gąską, ale Victor świetnie wyszedł z bramki, rzucił mu się pod nogi i wybił piłkę.

22.00 Boateng w pojedynku biegowym z Dani Alvesem - górą Brazylijczyk. Chwilę potem rzut wolny  dla Milanu, Boateng pudłuje, a Busquets mówi do niego coś w stylu: "po szkole za winklem".

21.59 Messi chciał lobować (nie mylić z lobbowaniem, ojej, jakie to słabe, wybaczcie) Abbiatiego, ale tym razem mu się nie udało. Trochę liczymy na to, że Milan rzuci teraz na sztos swój życia los na sztos, na sztos, otworzy się i... no, że jeszcze się coś tutaj wydarzy.

21.55 Nocerino na spalonym, kontra Barcy, i GOOOOOOL!!! 3:1 dla Barcelony, Andres Iniesta nie daje szans Abbiatiemu.

21.54 Kontra Milanu, Boateng dotarł pod pole karne, ale naciskany przez Puyola wybił piłkę za linię końcową.

21.52 Ibrahimović w starciu z Valdesem - górą Hiszpan, a Barca już w pressingu. Pique robi sobie spacerek z piłką do Xaviego, ten do Busquetsa, ten do Messiego, Messi do Iniesty, Iniesta do Xaviego, teraz Ciacha robią ctrl c + ctrl v i możecie sobie wyobrazić ostatnie kilka minut meczu, dopóki całej zabawy nie zepsuł Mexes.

21.51 Rzut wolny dla Barcy - Xavi ponad bramką.

21.50 A karny Milanowi należał się ewidentnie. Poziom sędziowania w tym meczu pozostawia baaaardzo wiele do życzenia.

21.48 Zaczynamy drugą połowę i... nie mamy rzutu karnego dla Milanu, mimo, iż zahaczany  przez obrońców Barcy Zlatan pada w polu karnym.

...czy brutalne przytulanki Zlatana? Która forma świętowania gola podoba Wam się bardziej?

AC Milan's defender Antonio Nocerino (front) celebrates scoring with teammate Swedish forward Zlatan Ibrahimovic during the Champions League quarter-final second leg football match FC Barcelona vs AC Milan on April 3, 2012 at Camp Nou stadium in Barcelona.      AFP PHOTO / JOSEP LAGO (Photo credit should read JOSEP LAGO/AFP/Getty Images)

PRZERWA Klasyczna barcelońska cieszynka z Pikusiem na wierzchu...

FC Barcelona's Gerard Pique, top, celebrates Lionel Messi's goal against AC Milan with teammates during the 2nd leg, quarterfinal Champions League soccer match at the Camp Nou, in Barcelona, Spain, Tuesday, April 3, 2012. (AP Photo/Manu Fernandez)

PRZERWA Kara marysia ma dla nas bardzo rozsądną propozycję...

we

...tyle, że najpierw musiałybyśmy zainwestować w telewizor :P

PRZERWA Do przerwy Barcelona prowadzi na Camp Nou 2:1 po dwóch karnych bezwzględnie wykonanych przez Leo Messiego w 11. i 41. minucie. Nadzieję Milanowi dał w 33. minucie Nocerino zdobywając przepiękną bramkę po brawurowym kontrataku. Czy to było ostatnie słowo Milanu? Mamy nadzieję, że nie, i mamy nadzieję na jeszcze więcej emocji w drugiej połowie, choć grozi nam to zejściem na zawał.

21.32 Ibrahimović w mur.

21.31 A chwilę potem dla Barcelony na trzecią bramkę. Ale to już historia, bo Xavi faulował Ambrosiniego i mamy rzut wolny dla Milanu.

21.29 I szybka, ale zmarnowana okazja na wyrównanie dla Milanu.

21.28 Tym razem Leo Messi w drugi róg i 2:1 dla Barcelony!

21.26 ...co jeszcze tylko wzmaga dyskusje. Ale do końca nie wiemy o co chodziło, bo, ekhm, znów nam przerwało. A zawsze, jak nam przerywa, to jest potem rzut karny dla Barcelony.

21.24 Ibrahimović stanął przed szansą ale nie udźwignął presji. A chwilę później Xavi i Iniesta znów postraszyli Abbiatiego. Rzut rożny. Za chwilę drugi, ale najpierw przepychanka w polu karnym, w wyniku której Nesta ogląda żółty kartonik.

21.22 Oj, no to teraz się zacznie artyleryjski ostrzał bramki Abbiatiego. Zaczyna Xavi, chwilę potem Messi... Co spojrzymy, to bramkarz Milanu leży na trawie.

21.20 Antonio Nocerino dostał piękne podanie, a że obrońcy Barcelony z sobie tylko wiadomego powodu, stwierdzili, że go nie pokryją, został sam na sam z Valdesem, i jak to zwykle w takich sytuacjach bywa straszliwie go zbałamucił. Wszystko na Camp Nou zaczyna się od nowa.

21.18 GOOOOOOOL!!! Nocerino! 1:1 dla Milanu, jakkolwiek dziwnie to brzmi.

21.17 A my bardzo byśmy chciały żeby realizator pokazywał częściej Ignazia Abate. Bo Ignazio Abate wygląda tak:

Ignazio Abate

21.15 Ambrosini faulował Fabregasa, rzut wolny dla Barcy. Dani Alves bije mocno, piłka odbija się, ale nie od muru, a od któregoś z graczy Barcelony, nie ma więc nawet rzutu wolnego.

21.14 Przez jakieś trzy godziny (tak nam się przynajmniej wydawało) Barca bawiła się rozkosznie piłką na połowie Milanu. A potem przyszedł Clarenece Seedorf.

21.12 Szarża Daniego Alvesa godna ułana, czapki z piór i konia z rzędem - szalona, straceńcza, nieskuteczna i piękna.

21.09 Pozycyjne oblężenie bramki gości, ale myli się Busquets - podaje, jak lubią mawiać koledzy Z Czuba - zupełnie do nikogo.

21.07 I znów w polu karnym Milanu! Tym razem atakował Febregas, ale Messi nie doszedł do podawanej mu piłki. W kontrze, a raczej próbie kontry chyba faulowany był Robinho, ale sędzia nic nie gwiżdże.

21.05 Rzut rożny dla Milanu, Seedorf w polu karnym, ale wybija Cuenca. A pocieszenie natury statystycznej miało być takie, że Milan jeszcze nigdy nie odpadł w sytuacji, gdy pierwszy mecz remisował 0:0.

21.04 Dla fanek Milanu mamy pocieszenie natury statystycznej... albo zaraz, bo atakuje... Puyol! Ucieczka obrońcom Milanu wyszła mu świetnie, gorzej z trafieniem w piłkę, ale nikt nei jest doskonały, prawda?

21.01 Milan gubi piłkę na własnej połowie, Barcelona ją odnajduje, ale obrońcy rossonerich się rehabilitują - kontra gości, ale za szybko, za nerwowo, a Zlatan był na taaaaaaaakim spalonym. Od bramki Victor Valdes.

21.00 Miałyśmy Was właśnie zapytać,  czy sądzicie, że Milan rzuci się teraz do ataku, gdy do ataku rzucił się Messi. Ale powstrzymali go stoperzy Milanu. Gra się trochę uspokoiła, ale mamy wrażenie (i nadzieję), że to cisza przed burzą.

20.59 Boateng rzucił się do rekonkwisty, wbiegł lewą stroną w pole karne, ale za daleko wypuścił sobie piłkę i poległ w walce o dośrodkowanie.

20.57I GOOOOOL! 1:0 dla Barcelony! Messi bezlitośnie wyegzekwował jedenastkę.

20.55 Wstyd przyznać, ale strasznie nam się zacina transmisja: przed chwilą BArcelona atakowała, teraz jest pod własną bramką, a po kolejnej pauzie Messi ucieka Mexesowi i... Nooo, świetny cliffhanger pani transmisjo, doprawdy... O, nie ma gola. Ale dzieje się coś więcej. Aha, rzut karny.

20.53 I kolejna świetna akcja Messiego! Ależ ostrzał bramki Abbiatiego!

20.47 I już pierwsza barcelońska klepka pod polem karnym Milanu, Iniesta jednak traci piłkę. Chwilę później Zlatan wbiegł w szesnastkę Barcy, ale Pique wytłumaczył mu, że to nie najlepszy pomysł, po czym Messi uznał, że "jeszcze nie teraz" i w idualnej sytuacji strzelił w środek bramki. Gdzie, jak się pewnie domyślacie, stał bramkarz.

20.46 No i przez tego "Niebezpiecznego człowieka" (ale nie Messiego) przegapiłyśmy hymny. No cóż, może ktoś nam na ślubie zagra. A teraz już gramy w piłkę!

Składy:

Cuenca zamiast Alexisa Sancheza jest chyba pewnym zaskoczeniem?

AC Milan:

Abbiati - Abate, Nesta, Mexes, Antonini, Nocerino, Ambrosini, Seedorf, Boateng, Robinho, Ibrahimovic

Barcelona:

Valdes - Alves, Mascherano, Pique, Puyol, Xavi, Iniesta, Busquets, Fabregas, Messi, Cuenca

O mamo, z kim ja - wita się z państwem redaktorka rybka - pracuję. Queenerica właśnie zastanawia się, czy zamiast meczu nie włączyć filmu "Niebezpieczny człowiek". Hmmm, no chyba, że to o Messim.

W zeszłym tygodniu na San Siro było wszystko prócz bramek. Mamy nadzieję, że tym razem nie będzie na odwrót. Bo, że bramki będą, to możemy Wam zagwarantować, he he, pytanie tylko, kiedy?

http://www.ciacha.net/ciacha/1,81836,11437506,Hymn_Ligi_Mistrzow_zamiast_marszu_weselnego__Tez_chcemy.html
Więcej o: