Sport.pl

No dobra, bez owijania w bawełnę, kiedy w końcu ten ślub?

Saro, Ikerze, zdecydujcie się wreszcie!

Mijają kolejne dni i tygodnie, zmieniają się pierścionki i palce Sary na których widnieją, Iker nie pamięta, kiedy ostatnio dziennikarze zadali mu pytanie dotyczące piłki, a hiszpańska prasa brukowa ani myśli dawać za wygraną w domysłach na temat tego, kiedy i jak nasza ulubiona para stanie przed ołtarzem. Kiedy i jak, bo z tym, że staną to pogodziłyśmy się gdzieś pomiędzy "Madre" a "Mia" wypowiadanymi z ust Sary.

Najnowsze doniesienia, prosto ze świeżego, jeszcze pachnącego numeru magazynu "Lecturas" mówią wprost - ślub się odbędzie. Wkrótce. Chytrym dziennikarzom udało się ponoć dotrzeć do bliskich znajomych pary, którzy pochwalili się, że otrzymali już stosowne zaproszenia w białych kopertach. Na kiedy? Oczywiście na zapowiadający się na najbardziej gorący i oblegany przez piłkarskie pary miesiąc tego roku - lipiec 2012. Owi "bliscy znajomi pary" nie wyjawili jednak, którego konkretnego dnia dojdzie do uroczystości, ale jeśli się okaże, że to 11 lipca, to w zależności od prawdziwości plotek "Irina i Cristiano się rozstali!" albo a) Ronaldo i Casillas chcą przeprowadzić test, który jest bardziej lubiany wśród kolegów z drużyny i którego wesele wybiorą lub, bardziej pesymistyczny, b) wiecie ile w dzisiejszych czasach trzeba czekać na salę, orkiestrę, datę w kościele? a skoro zwolniło się miejsce bo Crisie i Irnie, może Casillasowie odkupili je po okazyjnym 50 procent ceny?

Dość jednak tych domysłów. Co na to sami zainteresowani? Iker nie komentuje całej sprawy ani półsłówkiem, ani mrugnięciem okiem. Sara? Jako bardziej medialna, ostatnimi czasy, połówka, szalejącą na okładkach i w wywiadach jest zmuszona skomentować jakoś całą sprawę, jednak póki co dzielnie trzyma się swojej przemyślanej wersji: "nie zaprzeczamy ani nie potwierdzamy".

Nie żebyśmy, chciały włączać się w dyskusję i szaleństwo domysłów, ale lata praktyki w tym biznesie nauczyły nas, że milczenie w sprawach weselnych mówi więcej niż tysiąc słów i setki zaproszeń w białych kopertach - coś nam mówi, że dźwięk łamanych serc w lipcu tego roku będzie dwa razy głośniejszy od dźwięku wuwuzeli w lipcu przed dwoma laty.

Więcej o: