Sport.pl

Oj, Pepe, Pepe w coś Ty się wpakował?

Albo inaczej "Mamy nadzieję, że dużo Ci zapłacili i chociaż to masz na swoje usprawiedliwienie"

Zapewne pamiętacie jeszcze tą hiszpańską firmę ubezpieczeniową Groupama Seguros, która zaprezentowała w świetle dziennym talenty wokalne Ikera Casillasa i....przy okazji zafundowała traumę życiową dla nas wszystkich. Nie wiemy, kto był bardziej zawstydzony - Iker swoim nie do końca słowiczym głosem, czy na samą myśl jak bardzo zawstydzony musiał być Iker.

Tym razem Groupama Seguros powraca w wielkim stylu. Dalej pozostając w klimacie swoich rodzimych bramkarskich bohaterów zgłosiła się po... Pepe Reinę. Cóż, można by powiedzieć, tym razem trafili nieco lepiej. W przeciwieństwie do Ikera facet kocha publiczne wystąpienia, lubi sobie pośpiewać, pożartować, komizm też nie jest mu obcy - kandydat idealny.

Problem jednak w tym, że chyba nie ma kandydatów idealnych do angażu w tych reklamach. A może po prostu nie rozumiemy hiszpańskiego poczucia humoru, albo może nie do końca łapiemy przekaz ów scenek rodzajowych albo to przysłaniająca na koniec cały ekran łysa głowa Pepe z udawanym przerażeniem nadaje temu temu wysoki stopień niedorzeczności.

Ażeby się nad tym zastanowić mamy aż za dużo okazji. Hiszpan nie wystąpił tylko w jednym spocie, ale w całej długiej serii spotów. Od wyboru do koloru.

Mamy więc skok ze spadochronu...

Wersję ze scenką z autobusu....

...z przemiłą babcią pozującą do fotki z bramkarzem...

...oraz nasz osobisty kandydat numer jeden, bijący na głowę wszystkie, które widziałyście poprzednio - Pepe serwowany w formie obiadu afrykańskiemu królowi a mimo to "siento seguuuroooo"

Cóż możemy powiedzieć? Bramkarz Liverpoolu ma naprawę imponującą i bogatą mimikę twarzy i..Nie! nie! to bez sensu...



Więcej o: