Sport.pl

Z archiwum H: zaklinacze koni, mistrzowie scrabble i nowa Niebiańska Armia

Bo przecież Hiszpanie też mieli swoją studniówkę!

*** Zaczynamy z wysokiego C, bo od wizyty na twitterze Sergio Ramosa. Nie, nie, o dziwo obędzie się tym razem bez kciuków, okazuje się bowiem, że Hiszpan na chwilę porzucił rywalizację, ale w jakże szczytnym celu. Jakim? Ano w celu zaprezentowania nam jak do twarzy mu dżokejce, jak jego uda prezentują się w bryczesach, a on sam, niczym w pełni profesjonalny zaklinacz koni (cytat z tweetu Xabiego!) opiekuje się swoim arabskim źrebakiem. Dla takiego widok warto umierać.

Najpierw Jamie, potem Rooney, a teraz Ramos? Co tu się dzieje?

*** W ogóle chyba ostatnio nasi twittujący Hiszpani zdecydowali się odejść od rutyny i swoimi ćwierkaniami zadziwić świat. No, serio, dziewczęta, która z Was na pytanie "hmmm ciekawe Geri i Shakira wspólnie robią, kiedy już wreszcie znajdą chwilę dla siebie, sam na sam bez tych wszystkich paparazzi" odpowiedziała "oczywiście, że siedzą przy kuchennym stole i rozgrywają zaciętą, na śmierć i życie walkę w ...scrabble". Tak, tak true story! Pique pochwalił się na swoim profilu, jak jego ukochana była załamana porażką.

Jeśli miałybyśmy to porównywać z naszymi wyobrażeniami, to tylko kuchenny stół się zgadza.

*** Tymczasem przenosimy się już na zgrupowanie, które zaczęło się we wtorek w hiszpańskiej Maladze i sprawiło, że wszyscy nasi chłopcy byli w swoim żywiole. Zgadnijcie jakim!

Rąsia pierwsza klasa. Grzywka nieco gorsza, ale przecież liczy się doborowe towarzystwo otaczające Ikera - Santi Cazorla i Juan Mata, którzy, co prawda mają wypisane w spojrzeniu "omg, nie wiem, co nasz kapitan wyprawia, ale niech to sie skoczy" ale uśmiechają się, więc fotka udana.

Oczywiście nie mogło zabraknąć też autokarowej foci, do której od dawna już nie pozowano w tak licznym gronie. Trochę świeżości w postaci Maty, Llorente, Iker Muniana i Jesusa, plus stary wyjadacz, Sergio, który skomentował zdjęcie "otoczony przez przyszłość La Roji".

A skoro już jesteśmy przy Sergio, to wbrew naszym oczekiwaniom wcale nie rozpacza, że jego najlepszy kadrowy przyjaciel - Fernando Torres, nie znalazł się na liście powołanych, a wręcz przeciwnie, korzystając z jego nieobecności i nieobawiając się o wzbudzenie zazdrości odnawia stare, bo jeszcze z czasów gry w Sevilli, bromance.

z

DEP15. LAS ROZAS (MADRID), 27/02/2012.- Los jugadores Sergio Ramos (Real Madrid) y Jes?s Navas (d) (Sevilla), en la concentraci?n de la selecci?n espa?ola, hoy en la Ciudad del F?tbol, en Las Rozas (Madrid), para preparar el partido amistoso que disputar? el pr?ximo mi?rcoles ante Venezuela en el estadio de La Rosaleda en M?laga. EFE/Kiko Huesca LA SELECCI?N ESPA?OLA SE CONCENTRA PARA EL PARTIDO AMISTOSO ANTE VENEZUELA

Cóż, przyznajemy się bez bicia - nie naskarżymy Torresowi, połączenie Ramos - Jesus jest tak nieoczywiste, że nam się nieprzyzwoicie podoba.

*** Dobra, a teraz przerywamy słitfociarski raport, by nadać ważną wiadomość: Hiszpanie mają nowe, drugie stroje na EURO!!! Jak pamiętamy, te pierwsze w barwach narodowych zostały zaprezentowane już stosunkowo dawno, przez jedną wywołującą ciarki na plecach reklamę, teraz zaś mamy do czynienia z strojami z numerem dwa, które są w kolorze....no właśnie. Niemcy mają swoją Groszkową Armię, to i La Roja chciała nieco odejść od tradycji i stworzyć....tadam....tadam....Niebiańską Armię.

No dobra ciary po tej reklamie też są, ale...ale...gdyby projektanci Adidasa zachcieli się nas zapytać o zdanie, to kolor ładny, nawet bardzo i twarzowy u naszych chłopców, ale...zdecydowanie za dużo tu tego wszystkiego. Tu poprzeczny pasek przez środek koszulki, tu jakieś dziwne trójkąty wychodzące z kołnierzyka, tu błękitne paski na lamówce spodenek, tu jeszcze na dokładkę cieńsze granatowe, plus istny hit a naszej liście, spójrzcie w dół, na łydki Xaviego...

...getry z małą uroczą hiszpańską flagą na środku ich długości. Xabi, widzisz i nie grzmisz! Właściwie to nawet aprobujesz ów stroje, no przynajmniej w 50 procentach...

....więc co my tu będziemy w ogóle się na ten temat udzielać. Zresztą Iker na przykład dostał bardzo ładne wdzianko, która ani w ułamku procenta nie przypomina tak dobrze znanego Człowieka Banana...

...i prezentuje się w nim tak "hot" jak nie prezentował się w żadnym dresie bramkarskim od bardzo, bardzo dawna.

*** Co przygotowałyśmy na sam wielki koniec? Ano nic znowu takiego szczególnego, tylko Sergio chciał pokazać Wam jak wygląda jego nowa torebka, z którą bujał się podczas podróży do Malagi.

Ładna, prawda?

Więcej o: