Sport.pl

Na chwilę przerwiemy świętowanie Walentynek, bo wiemy, że koniecznie chcecie wiedzieć, co o Twitterze myśli Mark Webber

A my dostarczymy Wam tych informacji, bo Mark to formułowy władca Twittera (sorry Jaime) i warto zobaczyć, co sądzi o swoim królestwie.

Nie jestem całkowitym wyznawcą Twittera. Nie piszę fenomenalnie, więc nie jestem super super pewny, ale wszyscy oczekują, że będziesz świetny w każdej dziedzinie. Ale lubię wrzucać zdjęcia.

Tak Webbo, nie mogłyśmy nie zauważyć... Wiesz, my nie oczekujemy, że będziesz świetny w każdej dziedzinie, my to już od dawna wiemy. Ale nie przerywajmy:

...ale wiecie co? Mam straszny problem z ludźmi, którzy żyją w związku ze swoją dziewczyną na Twitterze, wiecie: "dziękuję za piękny posiłek wczoraj wieczorem kochanie, było miło", "o tak, dziękuję bardzo za opieczenie na ogniu moich pianek*". Wiecie - rzeczy tego typu. Ale tak... fajnie jest wrzucać wyjątkowe rzeczy.

Ciacha dziękują Markowi za takie podejście, bo jego Twitter jest w rzeczy samej unikatowy i nie raz już poprawiał nam humor w ponury dzień. Co my byśmy czasem bez ciebie zrobiły, kochanie...

* Choć to Webbo to tym razem wyjątkowo nie chodzi o piankowe spodenki, ale o pianki do jedzenia (marshmallow), które przedstawiciele krajów anglosaskich bardzo lubią opiekać nad ogniem.

A teraz wracamy już do świętowania Walentynek - w ramach powrotu porozkoszujmy się pięknym zdjęciem zamyślonego Marka powyżej. Mmmm...

PSYCHOTEST: W którym zespole Formuły 1 powinnaś jeździć? >>F1

Więcej o:
Skomentuj:
Na chwilę przerwiemy świętowanie Walentynek, bo wiemy, że koniecznie chcecie wiedzieć, co o Twitterze myśli Mark Webber
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX