Sport.pl

Archie Wilshere powraca by dokonać dzieła zniszczenia...

...i już ostatecznie unicestwić litery "A" i "W" na naszej klawiaturze. Plus nas same.

Wojtku, patrz i ucz się. Tak oto wygląda właściwy sposób użytkowania serwisu społecznościowego jakim jest twitter. Nie tam żadne niewybredne żarciki o kolegach z drużyny, ani słowa na "G", żadne upomnienia od władz klubowych czy inne zażalenia. No chyba, że niekontrolowane rozbudzenie instynktu macierzyńskiego w ciachoredaktorkach mieści się w tej kategorii.

Nie to co twój kolega Jack, który nie dość, że dzieli się z nami wiadomościami jaką herbatę pije (mocna, dwie łyżeczki cukru) to przy okazji jednego z pozoru niewinnego zdjęcia rozkłada na łopatki i zmusza do stwierdzenia, że założenie przez niego konta na tym całym złym twitterze to najlepsza rzecz jaka nam się przytrafiła w ostatnim czasie. Bo Jack zna przepis na zostanie Królem Twittera. Oto on:

Jeden malutki, słodziutki niespełna roczny syn wnoszący przymiotnik "rozkoszny" na nieznane dotąd wyżyny.

Jedna para rozdzierających serce ogrooomnych czekoladowych oczu w posiadaniu ów malutkiego, słodziutkiego syna

Jedna mina "WTF?!" na poziomie juniorów w wykonaniu ów malutkiego, słodziutkiego syna.

Jeden koszulka w biało-czerwone paski i z herbem Arsenalu w rozmiarze 5x6 cm.

Jedna para kciuków ojca ściskające malutkie słodziutkie rączki syna w niewiadomym celu.

Jeden tag "jaki ojciec taki syn".

Jedna średniej jakości cyfrówka.


Wszystkie składniki to siebie dodać, wymieszać, wykonać zdjęcie i wrzucić na twittera z widniejącym powyżej podpisem "Kanonier Archie". Umyć ręce od wszelkich skutków ubocznych w postaci kobiet i dziewcząt ledwo oddychających po takiej dawce słodkości. Nie brać odpowiedzialności za wydobywające się donośne i przeciągle "Awwww" z wnętrza Ciachoredakcji przez następną dekadę. Nie odpisywać na zapychające skrzynkę setki listów "Czy nie chciałbyś się zrzec praw rodzicielskich i oddać nam Archiego do adopcji?". W ogóle niczym się nie przejmować, tylko przebrać Archiego w nowy set ubraniowy, wykonać nową fotkę i wrzucić na twittera.


Albo od razu założyć Archiemu profil na twitterze. Skoro i tak nasza klawiatura jest do wyrzucenia?






Więcej o: