Sport.pl

Iker Casillas i adidas - początek pięknej przyjaźni?

Jeśłi tak, to jest to początek trudny. Dobra, powiemy Wam bez ogródek: pierwsza reklama Casillasa z adidasem jest nudnawa, ale za to zdjęcia znudzonego/zamyślonego/uśmiechniętego/speszonego Ikera na evencie promocyjnym: miau, miau, miau

O tym, że Casillas jest "al in" dowiedziałyśmy się z facebooka bramkarza, na którym to zamieścił swoją pierwszą (miałyśmy trudnosci z uwierzeniem, ale tak, to prawda) relame nakręconą dla firmy, której twarzą właśnie został. I oto nasz San Iker idzie sobie przez bliżej nieokreślony hall of fame w kierunku nowiuśieńkich butów, magicznie zamienia ładną niebieską bluzę na swój bananowy outfit bramkarski, strzela parę biczfejsów...

...ot, i wszystko. Nic wielkiego, pomyślałyśmy lekko rozczarowane, i nawet zastanawiałyśmy się, czy warto Wam owo dzieło prezentować, gdy wtem, na tym samym facebooku, tego samego Casillasa zobaczyłyśmy to:

Zobacz galerię: Nikt nie nudzi się tak pięknie jak Iker Casillas>>

Galeria zdjęć zkonferencji prasowej  na Santiago, podczas której Iker został oficjalnie zaprezentowany jako "nowa twarz" marki. I wtedy padłyśmy. Bo co najmniej jednej z nas wydaje się, że Iker najpiękniejszy jest nie wtedy, gdy strzela zacięte biczfejsy na okładkach GQ, ale wtedy, gdy lekko speszony, odrobinę znudzony, uśmiecha się delikatnie, myśli o niebieskich migdałach (albo butach Sary C.) i ogólnie jest taki lekko rozmemłany, lekko zaspany i nieodparcie uroczy. Miau.

A zdjęcia promocyjne z samej reklamy też są bardzo fajne, nie uważacie?

 


Więcej o: