Sport.pl

Kimi Raikkonen już w bolidzie Lotusa (Renault)

Fin przybył wczoraj do Enstone na przymiarki fotela i jak widać, nieco się faktem pierwszego od 2009 roku zasiądnięcia w kopicie podekscytował.

Wierzcie nam, mimiką Icemana zajmujemy się od lat, to jest ekscytacja:

 

 

Kierowca przyznał, że było to doświadczenie nieco dziwne i kokpit wydawał mu się mały (a miałyśmy nie być złośliwe i nic nie wspominać o tym, że jak na razie jakiegoś drastycznego schudnięcia u Raikkonena nie widać) (a w McLarenie jedli ryż na święta!), i że już wręcz nie może się doczekać powrotu do ścigania.

A gdyby ktoś martwił się o formę Icemana po powrocie, uspokajamy, nic się nie zmienił. Zapytany o negatywne głosy wokół jego wielkiego comebacku, odpowiedział:

 

To nie ma na mnie żadnego wpływu - czasem słyszysz jakieś nonsensy, czasem miłe rzeczy. Najważniejsze jest to, że powrót jest tym czego chciałem i mam dobre możliwości z zespołem, więc jestem szczęśliwy. Nigdy nie oglądałem się na to co mówią lub myślą inni. Robię swoje i tak długo jak jestem z tego zadowolony, to jest dla mnie najważniejsze.

[źródło: lotusrenaultgp.com]

 

Yeap, he's back.

 

10 najlepszych tekstów Kimiego Raikkonena >>


Kliknij, by obejrzeć galerię

 

P.S. I tylko nam się na chwilę smutno zrobiło przy zdjęcie z byłym inżynierem wyścigowym Bobbiego...

 

Więcej o: