Sport.pl

Chcecie zobaczyć jak naprawdę wyglądał "dramatyczny" wypadek Kimiego Raikkonena na skuterze?

Tylko dla widzów o mocnych nerwach.

W miniony weekend sportowymi mediami na całym świecie zatrzęsła wiadomość o wypadku Kimego na skuterze podczas pokazowej imprezy, w wyniku którego miała ucierpieć dłoń kierowcy. Ruszyła fala złorzeczeń na Lotusa, który nic nie wyciągnął z 6 lutego 2011, mniej lub bardziej udanych twitterowych żartów o Raikkonenie "robiącym Kubicę", gdzieś w dalekiej Szwajcarii Nicklaus Heidfeld wyciągnął kask z szuflady, Bruno Senna na nowo zaczął mobilizować swoich sponsorów i nawet Wituś zawrócił łódkę z Florydy.

 

A całe dramatyczne wydarzenie w rzeczywistości wyglądało tak:

 

Mina kierowcy mówi wszystko. (Można już wyłączyć telefon Nick).

I wcale daleko pamięcią sięgać nie trzeba by przypomnieć sobie bardziej dramatycznie wyglądające upadki Kimiego ;)

 

Więcej o: