Sport.pl

Arsenal FC - Borussia Dortmund: ciachowa relacja NA ŻYWO

W meczu o życie w grupie F Lewandowski miał strzelać Wojtusiowi, a Piszczek zakładać siatę Artecie. Strzelali jednak, jak przystało na przydomek kanonierzy i to dwukrotnie - niezawodny Robin van Persie zapewnił Arsenalowi awans z pierwszego miejsca, a straceńczy gol ostatniej akcji Kagawy nie zmienił tej sytuacji. Arsenal - Borussia 2:1.

Jesteśmy na facebooku, pokomentuj z nami>>

Komentuj też pod nami>>


ODŚWIEŻ RELACJĘ


KONIEC To był dziwny mecz. Z jednej strony szybki i bardzo emocjonujący, z drugiej - prawie bez sytuacji strzeleckich. Borussia zaczęła z animuszem, jednak dwie szybkie wymuszone zmiany podcięły im skrzydła. W drugiej połowie Arsenal przejął inicjatywę i do zasłużonego zwycięstwa poprowadził ich niezawodny Robin van Persie. Ten wynik, w połączeniu z niespodziewanym triumfem Pireusu w Marsylii, zapewnia Kanonierom awans z pierwszego miejsca. Borussia do awansu będzie potrzebowała cudu.

22.36 Ooooo. Sędzia de Blekkere nie pozwolił nawet wznowić gry. Koniec meczu, trochę nas to zdziwiło.

22.35 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! My tu skreślamy Borussię, a tymczasem 2:1. Lewandowski zalicza asystę przy golu Kagawy.

22.31 Jeśli chodzi o szanse Borussii, to faktycznie one jeszcze nie zginęły. Jeśli wynik w Marsylii się utrzyma, w ostatnim meczu na Signal-Iduna Park Borussia będzie musiała jedynie wygrać czterema golami. Łatwizna.

22.29 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! ROOOOOBIN VAN PERSIEEEEE!! Wielka forma, wspaniała skuteczność zawodnika, który zdaniem europejskich ekspertów nie jest godny nawet nominacji na najlepszego gracza roku. No to oglądajcie mecze Arsenalu, drodzy eksperci.

Ta bramka padła po rzucie rożnym, który wyjątkowo wykonywał Arteta, piłka spadła Robinowi na nogę, a Holender nie miał problemów z wpakowaniem ich do siatki.

22.27 Zmienił się także wynik meczu w Marsylii. Olimpiakos zdobył gola, który może przedłużyć szanse Borussii na awans.

22.26 Zmiana: Djorou za Kościelnego.

22.25 Za to na Emirates bardzo groźnie atakuje Arsenala, jednak dynamiczne wejście w pole karne Banayouna przerywają obrońcy.

22.22 A tymczasem gracze Valencii nie zamierzają kończyć kanonady i niniejszym wchodzą do naszego panteonu pogromców. Prowadzą z Genk już 7:0.

AC Milan wyrównał stan meczu z Barcą dzięki bramce Boatenga, jednak mistrzowie Hiszpanii szybko odpowiedzieli uderzeniem Xaviego. 2:3.

22.19 Aaron (nie Jack :)) Ramsey zgarnia żółtą kartkę.

22.17 A Robin van Persie wyskoczył najwyżej w polu karnym Borussii, teraz pokazuje, że potrafi skakać także jako obrońca. Arsene Wenger widząc zmasowane ataki BVB reaguje zmianą - Benayoun wchodzi za Gervinho. Tak, też wydaje nam się, że te dwie rzeczy jednak nie muszą być ze sobą powiązane.

22.16 Lewandowski znów zakłada siatę, niestety później Piszczek głupio traci piłkę i groźną kontrą wyszedł Arsenal. Skończyło się na spalonym Theo Walcotta.

22.14 A nie, jednak Mikel wraca.

22.13 Mikel Arteta, znany z ogólnej "kryształowatości", schodzi z boiska z kontuzją. Wydaje się, że niegroźną, ale i tak szykuje się zmiana.

22.10 W odpowiedzi kontratakuje Arsenal, jednak strzał rozpędzonego Walcotta mija bramkę Weidenfellera.

22.08 Teraz swoją szansę miał mistrz Niemiec, piłka bita z rzutu wolnego przez Perisicia minęła po rykoszecie bramkę Szczęsnego o jakieś pół metra. A Jurgen Klopp się uśmiecha, ale to chyba jest złowrogi uśmiech.

22.07 Borussia idzie va banque. Trener Klopp zdejmuje defensywnego Kehla i wprowadza drugiego napastnika. Lucas Barrios na boisku.

22.06 I kolejne spięcie Schmelzera z Walcottem, kartkę otrzymuje jednak tylko Anglik.

22.04 I Mats Hummels też. To, jak pięknie wybił piłkę wychodzącemu sam na sam Gervinho... gra defensywna także jest sztuką.

22.02 Po odejściu Fabregasa i Nasriego możemy powiedzieć o van Persiem jako o ostatnim żywicielu rodziny. Komentatorzy rządzą.

21.59 Hmm... 55 minuta meczu, a tu już strzały rozpaczy Roberta Lewandowskiego.

21.57 Kartka Schmelzera oznacza, że obrońca będzie musiał pauzować w następnym spotkaniu. Spotkaniu, które może decydować przynajmniej o grze w Lidze Europejskiej. Ten mecz układa się fatalnie.

21.55 Atmosfera się zagęszcza najpierw panowie kłócą się o piłkę, teraz brzydko faulowany jest Gervinho. Aż wreszcie Schmelzer fauluje Walcotta i zostaje pierwszą ofiarą zmiany temperatury tego spotkania.

21.53 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! Robin van Persie!! Ale 90% braw powinno przypaść Songowi, który najpierw świetnym zwodem minął Kehla i Piszczka, po czym idealnie dośrodkował na głowę Holendra. Na chwilę obecną - Borussia odpada z Ligi Mistrzów.

21.51 No wreszcie pokazał się Robert, cudownym podaniem do Kagawy. Niestety dla Borussii, Japończyk strzelił prosto w Szczęsnego. Tłumaczy go trochę ostry kąt.

21.50 Pierwsza dobra szansa dla Arsenalu, jednak strzał Mertesackera zablokowany przez obrońców.

21.49 Gramy!

PRZERWA A tymczasem na innych boiskach gole padały zaledwie w trzech meczach.

Valencia - Genk 4:0 (Jonas, Soldado x3)

BATE Borysów - Victoria Pilzno 0:1 (Bakos)

AC Milan - FC Barcelona 1:2 (Ibrahimovic - Van Bommel sam., Messi kar.)

PRZERWA Borussia zaczęła mecz zdecydowanie, pewnie i z werwą i dominowała do momentu, gdy jej najmocniejsze ogniwa: Bender i Goetze nie musiały utykając zejść z boiska. Odtąd Arsenal stopniowo przejmował kontrolę, a na bohatera meczu zamiast Wojtusia wyrasta bramkarz BVB - Roman Weidenfeller. Co nie znaczy, że Borussia przestała się odgryzać. Nie przestała, w drugiej połowie czeka nas więc emocjonujące widowisko.

21.34 Oj, teraz to się Schmelzer nie popisał, na szczęście Roman W. był na miejscu. Już nawet ta jego zła fryzura przestaje nam tak bardzo przeszkadzać.

21.31 Pachnie golem i to jeszcze przed przerwą. Perisić, Santana, znowu Perisisć, Piszczek się przewraca, Arsenal przejmuje piłkę i kontroluje grę. Van Persie przegrywa jednak ze Schmelzerem... ale Kanonierzy bardzo chcą strzelić do szatni. Mmmmm, wściekły Hummels...

21.30 Aaaależ się dzieje - dwa strzały BVB (Wojtuś, Wojtuś) a chwilę potem wspaniała interwencja Weidenfellera, który chyba ukradnie dzisiaj Szczęsnemu show.

21.27 Borussia odpowiedziała kontrą, ale tym razem ramię Lewandowskiego musnęło piłkę. A Arsenal poczyna sobie coraz śmielej... Hmmm, Hummels powstrzymał Artetę, a potem usłyszałyśmy słowo "fantazjować" i zastanawiamy się skąd komentator zna nasze myśli...

21.26 I będzie gol! Nie ma! Van Persie świetnie podał do Theo Walcotta, ale na spalonym złapał go kto? Łukasz Piszczek! Brawo za stalowe nerwy! Piłka była w siatce, ale już po gwizdku sędziego.

21.23 Piłka kopnięta przez Sebastiana Kehla zaczęła śpiewać prehistoryczny przebój Piaska "Prawie do nieba wzięłaś mnie", tylko, że teraz śnieg nie pada...

21.21 Wreszcie przyspieszyli, zmuszając Santanę do ofiarnej interwencji, która zakończyła się jego starciem z chorągiewką i to chorągiewka wyszła z tego starcia zwycięsko.

21.20 Z tym, że ta barceloniada kanonierów odbywa się głównie w obronie i jeszcze na połowie Borussii... Może Cescy mógłby zadzwonić do kolegów i powiedzieć, że nie na tym to polega?

21.19... która trwa i trwa... aż chłopcom się znudziło i zaczęli przerzucać piłkę górą. Łukasz Piszczek stwierdził, że też się pobawi.

21.18 Uwaga pozamerytoryczna numer 1: Aaron Ramsey jest nieprzyzwoicie hot. Do tego stopnia, że nawet nie będziemy szukać sportowego uzasadnienia dla tej konstatacji. Oooo, samo się znalazło, bo pomknął skrzydłem, podał do Gervinho, i zrobił się aut dla Arsenalu, który zaowocował taką minibarceloniadą kanonierów.

21.15 No i mecz nam się wyrównał. Ale za to Robert może się popisać także w obronie.

21.13 I za Goetzego wchodzi Ivan Perisić. Niedobrze, tak świetnie zapowiadający się dla niemieckiej drużyny mecz może posypać się przez urazy. Nikt tego nie lubi.

21,12 No nie, co jest, teraz chyba boisko opuści Goetze, który najwyraźniej ucierpiał po faulu. Auć, szkoda, szkoda, strata dla widowiska i strata dla Borussii...

21.11 Aaaaależ bomba Lewandowskiego! Minimalnie niecelnie.

21.11 Leitner zrobił sobie coś z włosami od czasu meczu z Bayernem,prawda? I chyba coś na niekorzyść, ale mniejsza o to bo atakują. Najpierw Arsenal, a potem Borussia... I witamy się z Wojtusiem, dzień dobry Wojtusiu.

21.10 Aaaaaj! To dla Bendera koniec tego spotkania. Szkoda, szkoda, szkoda... Zastępuje go młodziutki Moritz Leitner, ale jesteśmy strasznie zaniepokojone stanem zdrowia Bendera...

21.08 A Thomas Vermaleen, który faulował Bendera (który bardzo ładnie leży na trawie) jest trochę podobny do Zbigniewa Bartmana, nie uważacie? To znaczy ja (rybka) tak uważam, ale tym razem wyjątkowo zgodziła się ze mną queenerica, która zawsze torpeduje moje lookalajkowe skojarzenia.

21.06 Walcott! Sam na sam! Ale Roman Weidenfeller okazał się lepszy skracając kąt strzału Anglika. A to Wojtuś miał być dzisiaj bohaterem.

21.02... ale wybił właśnie wzmiankowany Santana.  Tak w ogóle, to ten rzut wolny był jedną z pierwszych okazji Arsenalu - w pierwszych kilkunastu minutach meczu BVB zdecydowanie dominuje, ale też przede wszystkim woli nie stracić gola niż go zdobyć... A teraz Hummels lespzy od Walcotta, a Piszczek od Artety. Mrau, podoba nam się ten mecz.

21.01 ...powiemy Wam za chwilę bo rzut wolny dla Arsenalu... Nieee, Piszczek wybija dośrodkowanie van Persiego, który próbuje szczęścia w rożnym...

20.58 Wiecie doskonale, że uważamy Borussię za gwiazdozbiór ciach, możemy więc pozwolić sobie na uwagę, że akurat od Felipe Santany...

fs

20.56 Teraz akurat świetną okazję do strzału miał van Persie. Borussia trochę przysnęła, ale obudzona zuchwalstwem Holendra znów pobiegła stresować Wojtusia. A konkretnie Robert.

20.54 Aaaaaa,widziałyście?! Widziałyście? Thiery Henry i Roger Federer na trybunach!

20.53 Właśnie miałyśmy napisać, że oto pierwszy, jaki widzimy atak Arsenalu, ale skończył się on bardzo szybko, na interwencji Kehla, gdzieś w okolicach trzydziestego metra od bramki Romana.

20.51 Teraz za karę nie rozejrzał się Robert i zakiwał się z obrońcami Arsenalu. Trochę się spóźniłyśmy, ale wygląda na to, że Borussia rzuciła się do ataku od pierwszych minut i zupełnie nie onieśmielają jej chóralne, głośne śpiewy angielskich kibiców.

20.50 Kagawa! Mógłbyś się trochę rozejrzeć!

Składy:

Arsenal

Szczęsny - Mertesacker, Vermaleen, Santos, Kościelny - Arteta, Song, Ramsey, van Persie, - Walcott, Gervinho

Borussia:

Weidenfeller - Hummels, Piszczek, Schmelzer, Santana - Kehl, Bender, Gorsskreutz, Goetze - Kagawa, Lewandowski

20.45 Hymn Ligi Mistrzów to chyba najbardziej poruszająca, ciarkogenna melodia na świecie.

20.37 Przypominamy też, że mamy własną wizję tego meczu. Wciąż aktualną>>

20.32 W zdecydowanie lepszej sytuacji jest Arsenal, który nawet w wypadku porażki wciąż będzie dzierżył los we własnych rękach. Ale już kwestia pierwszego miejsca w grupie będzie zależeć od wyników Olympique Marsylia. Za to dla Borussii każdy kolejny mecz jest meczem "o wszystko", tylko zwycięstwo może przedłużyć szansę mistrzów Niemiec.

Gry lepszej niż w pierwszy meczu oczekujemy także dlatego, że oba kluby są dziś w zupełnie innej sytuacji niż dwa miesiące temu. Borussia okrzepła, wróciła na właściwe tory i z pewnością czuje się mocna, po wyjazdowym zwycięstwie nad Bayernem, ale i Arsenal, który przecież zaliczył jeden z gorszych startów w nowożytnej historii klubu, teraz kontynuuje serie zwycięskich meczów. Będzie się działo.

20:25 Mając w pamięci złożoną wam dawno temu obietnicę, dziś nie robiłyśmy sondy, byłyśmy "skazane" na szlagier angielsko-niemiecki. Co nie znaczy, że nam się łezka w oku za zmaganiem Milanu i Barcy nie zakręciła i nie zakręci, dałyśmy tego wyraz przeprowadzając konfrontacje i obiecując ciachomierz. Z drugiej strony, mecz w Mediolanie to "tylko" mecz o pierwsze miejsce, tu oba zespoły grają o życie.

21.18... która trwa i trwa... aż chłopcom się znudziło i zaczęli przerzucać piłkę górą. Łukasz Piszczek stwierdził, że też się pobawi.
Więcej o: