Sport.pl

Z archiwum H: kloszard, deja vu i poradnia małżeńska

Zbyt gwałtowny przeskok ze świata normalności do świata hiszpańskich byczków może być nie wskazany dla waszej psychiki, toteż zapraszamy na małą rozgrzewką przed rozpoczynającym się właśnie zgrupowaniem La Roji. Bawcie się dobrze!

*** Osobiście mamy nadzieję, że przejdziemy na emeryturę jako ciachoredaktorki, ale wiedzcie, że jeżeli będziemy musiały porzucić tą fuchę, to z pewnością otworzymy poradnię małżeńską i zostaniemy osobistymi terapeutkami Sernando. Właściwie, to już teraz nimi jesteśmy, tyle, że nieodpłatnie i bez różowej kozetki ale cóż....I jako ów terapeutki znów czujemy się niezwykle zaniepokojone zwiększającą się z dnia na dzień rolę Casillasa w tym bromansie. Choć z drugiej strony odrobina zazdrości jest zdrowa dla związku...

Sernando

Ale z trzeciej, nie wiemy na pewno o którego z tej dwójki Sergio jest właściwie zazdrosny. Nando? Ikera? Obu?

*** Skoro już rzekło się o Ikerze, warto przypomnieć, że oprócz "niszczyciela związku Sernando" jest też kapitanem reprezentacji Hiszpanii. Ach, no i byśmy zapomniały (wybacz Iker, nie wiemy jak to możliwe, obiecujemy, że to się już nigdy nie powtórzy!) - królem facebooka. Na co składają się te obie rzeczy na raz? Na to, że jak dopadnie go nuda w pewne sobotnie popołudnie może wpaść sobie do muzeum hiszpańskiej federacji i zrobić prywatną sesję swoją cyfrówką z Pucharem Świata oraz Pucharem Europy i opublikować na swoim profilu. Fajnie, prawda?

Iker Casillas

I awwww, powiedzcie jak słodkie jest, iż nazywa je "dwoma starymi przyjaciółmi".

Flanelowa koszula i reszta image a la kloszard już nie jest "Awww"

*** Zupełnie nie wiemy czemu, ale używając słowa "kloszard" powędrowałyśmy myślami w stronę Fabregasa. i same-doskonale-wiecie-czego. I właściwie to chciałyśmy pokazać Wam coś, co "made our day" przez ostatni tydzień...

FC Barcelona

...ale sobie przypomniałyśmy, że przecież podczas ostatniego meczu Barcy, zakończyłyśmy oficjalnie tę fryzjerska krucjatę. A szkoda, bo Marina już zaczynała interesować się ornitologią Więc zapomnijcie, że widziałyście, to co widziałyście. Z góry dzięki.

P.S. Zawsze wiedziałam, że Villuś do mądry chłopak

*** A wiecie z kim "Duma Katalonii" rozgrywała ów mecz? Z Athletic Blibao. Ot, co! I tak się szczęśliwe składa, że jedynym z liderów Athletic jest sam Fernado Llorente. Jeszcze szczęśliwej składa się, że przy nieocenionej pomocy Daniego Alvesa (dziękujemy, pozdrawiamy i polecamy na przyszłość!) miałyśmy jedyną w swoim rodzaju okazję do przeżycia małego "deja vu" i podróży w czasie do czerwca 2010. Pamiętacie to?

fernando llorente

Najwyraźniej koszulki Llorente mają to do siebie, że lubią się rozrywać, klata ma to do siebie, że lubi ukazywać cześć swojej krasy, więc w pewnym momencie meczu z Barceloną stało się to....

fernando llorente

fernando llorente

my zrobiłyśmy to....

My

..by przywołać swoje szczęki do porządku i zareagować w jedyny słuszny w zaistniałej (ekstremalnej, bo ekstremalnej sytuacji sposób..

Puyol

Nie piszemy często o Fernando L., nie wiadomo, kiedy znowu będziemy mieć okazje o tym napomknąć, więc zrobimy to teraz:

Wygląda niebywale hot w wersji "na mokro"...

fernando llorente

Całkiem epicko, nieprawdaż?

Fernando Torres

*** Tym też jakże sprytnym sposobem przechodzimy do stałego etapu z archiwum H  - "pozachwycajmy się trochę słodkim Torresem". Ostatnio miało to formę oglądania jego zdjęć z sesji do magazynu Esquire i jednoczesnego trenowania chrząstek w kolanach, zaś forma dzisiejsza ściśle wiąże się z oba tymi elementami. A mianowicie jest to filmik przedstawiający kulisy ów sesji zdjęciowej, z poprawianiem, pudrowaniem i zawstydzonymi uśmiechami włącznie. Co prawda znamy (nawet osobiście!) takie osoby, które oglądały je 7547 razy (w ciągu ostatniej godziny), ale Wam powinno wystarczyć ten jeden. Albo pięć. No dobra, siedem.

Ciachoredaktoka Marina chciałaby skomentować to wideo, powiedzieć coś konstruktywnego o dołeczkach w policzkach Torresa, ale chyba obecnie nie jest w stanie...

Obrazek

I o dziwo tym razem wyjątkowo ją rozumiemy.

*** Nie to, że przejawiamy jakieś niezdrowe objawy uzależnienie, albo jesteśmy monotematyczne czy coś tam. Po prostu chcemy dyplomatycznie uniknąć pod spodem komentarzy "To skandal! Jak mogłyście to pominąć!" oraz "Archiwum H bez tego to nie Archiwum H!!!" bądź "I jak ja mam teraz odrobić pracę domową?". A zatem, mistrzu czyń swoją powinność i pozwól nam mieć czyste sumienie...

Xabi ALonso

Nie jesteśmy godne!

P.S. Wiecie co było wczoraj? Wczoraj rozpoczęło się zgrupowanie La Furia Roja! I oznacza to tylko jedno...

Hug

<3333

Więcej o: