Sport.pl

Oszukać przeznaczenie, czyli Real gra z Lyonem odcinek 648.

Inzynier Mamoń mówił w kultowym "Rejsie", że widz najbardziej lubi oglądać to, co już zna. Pani Fortuna i Pan Los też chyba podzielają tę opnię, dlatego podarowały nam kolejną odsłonę rywalizacji Realu z Lyonem, rywalizacji, której na imię "Przeznaczenie" a na nazwisko "Oszukać". Ale ponieważ Przeznaczenie zostało już trochę oszukane w zeszłym sezonie, za sprawą Wielkiego Jose, teraz, żeby nie powtarzać w nieskończoność tej całej komedii z 1/8 finału Real i Lyon spotykają się w grupie. Co nie znaczy, że nie będzie funu.


Zapraszamy na relację NA ŻYWO od godziny 20.30.

Bo tak w ogóle, to po stanowczo zbyt długiej, trzytygodniowej przerwie powraca Liga Mistrzów, a nie ma piękniejszego dnia tygodnia niż wtorek z Ligą Mistrzów i piękniejszego uczucia niż obudzenie się w środę rano po wtorkowych, a przed środowymi meczami.

Dziś wieczorem masa atrakcji, bo na przykład Napoli gra z Bayernem i myśl o konfrontacji Edinsona Cavaniego z Manuelem Neuerem wydaje się wybitnie ekscytująca. Na razie jednak Manu woli konfrontować nas z wielkim pluszowym niedźwiedziem na lotnisku w Neapolu, tudzież ze swoimi ornitologicznymi i babysitterskimi zdolnościami w reklamach Nutelli...

Ale do rzeczy. Pojedynek Napoli z Bayernem jest potencjalnym hitem wieczoru i korciło nas, aby zrobić z niego relację na żywo, gdyby nie to, że Bayern robiłyśmy ostatnio. Wtedy okazało się, że stary europejski wyjadacz jest lepszy od coraz śmielej sobie poczynającego Man City. Czy dziś skarcone zostanie Napoli? Czy Bayern potwierdzi swoją rewelacyjną formę? Czy Pan Bóg potwierdzi po raz drugi dzisiejszego dnia swoje istnienie i sprawi, że Edison Cavani i Mario Gomez wymienią się koszulkami?

No dobra, to jednak będzie się działo na innym boisku, bo my będziemy na Santiago Bernabeu. Po pierwsze dlatego, że fanki Realu są przez nas chyba ostatnio zaniedbane. Po drugie, bo Yoann Gourcuff jest przez nas tak zaniedbany, że aż z tęsknoty podrywa jakiegoś klubowego lwa:

Olympique Lyon's Yoann Gourcuff shakes hands with a mascot after their French Ligue 1 soccer match against Nancy at the Gerland stadium in Lyon October 15, 2011.  REUTERS/Robert Pratta (FRANCE - Tags: SPORT SOCCER)

Po trzecie: bo Hugo Lloris. I musimy Wam powiedzieć coś strasznego. Im dłużej...

French's national football team goalkeeper Hugo LLoris attends a press conference on October 10, 2011 at the Stade de France in Saint-Denis, near Paris, one day before the Euro2012 qualifying match France vs Bosnie. France won 3-0 to Albania on October  7.  AFP PHOTO / BERTRAND GUAY (Photo credit should read BERTRAND GUAY/AFP/Getty Images)

...patrzymy...

Lyon's French goalkeeper Hugo Lloris waves to Lyon's supporters at the end of the French L1 football match Lyon vs Caen on May 21, 2011 at the Gerland stadium in Lyon. The match ended in a goalless draw.      AFP PHOTO/PHILIPPE DESMAZES (Photo credit should read PHILIPPE DESMAZES/AFP/Getty Images)

na Hugo...

Hugo Lloris

Llorisa...

hugo lloris

tym bardziej...

Hugo Lloris

wydaje nam się...

Hugo Lloris

że jest ładniejszy od Casillasa.

Real Madrid's goalkeeper Iker Casillas waits to speak during a press conference in Madrid Monday Oct. 17, 2011. Real Madrid will play Lyon Tuesday in a Group D Champions League soccer match.  (AP Photo/Paul White)  SLOWA KLUCZOWE:  XCHAMPIONSLEAGUEX

Aaaa, nie bijcie, nie bijcie, spoko, pooglądamy sobie 300 razy okładkę GQ i się uspokoimy.

Po czwarte: cała ta zabawa w ”Oszukać przeznaczenie” bardzo nam się podoba, bo przecież niemoc 1/8 finału, potyczki Realu z Lyonem i to co się stało ostatnio to trochę historia naszej piłkarskiej młodości i ten jakiś przewrotny, szaleńczy, irracjonalny element futbolu, który powoduje, że tak go kochamy.

No dobra, to zapraszamy na 20.30! Bądźcie z nami koniecznie, a tymczasem zapraszamy Was do galerii, gdzie znajdziecie zdjęcia treningowe sprzed nadchodzącej kolejki. Enjoy!

Więcej o: