Sport.pl

Arsenal też nie ma lekko

I też gra dzisiaj najważniejszy mecz w sezonie. Oczywiście powtarzające się słówko "też" ma uzasadnienie tylko wtedy, jeśli potraficie i lubicie czerpać pocieszenie z nieszczęść innych. Jeśli nie - współczujcie Arsenalowi razem z nami.

Ale uwaga: artykuł zawiera zdjęcia przebierającego się Ignasi Miquela, o które prosiłyśmy w poprzednim wpisie.


Arsenal gra dzisiaj z Udinese o awans do Ligi Mistrzów. Zaliczkę ma bardzo skromną, podobną do tej jaką miała Wisła - 1:0 z własnego boiska, strasznie wymęczone 1:0. Dziś zmierzy się z Włochami na ich własnym boisku i w najlepszym razie sam będzie mógł sprawdzić, czy pogłoski o śmierci catenaccio są przesadzone czy nie. A dla Arsenalu, sezon bez Ligi Mistrzów będzie katastrofą.

My czekamy już 15 lat więc możemy poczekać jeszcze rok, ale kanonierzy bardzo długo czekają na jakiekolwiek trofeum (ostatnim razem zdobyli mistrzostwo Anglii w 2004 roku, dwa lata później byli w finale Ligi Mistrzów gdzie przegrali z Barceloną) ale w prestiżowych rozgrywkach pojawiają się regularnie od jedenastu lat, bez nich stracą więc nie tylko mnóstwo pieniędzy (26 milionów funtów), ale też te resztki dobrego samopoczucia i prestiżu jakie im jeszcze zostały. Nie mówiąc już o tym, że my nie wyobrażamy sobie Ligi Mistrzów bez Arsenalu, chociaż myśl, która w tej właśnie sekundzie zaświtała nam w głowie... no wiecie... Arsenal w Lidze Europejskiej... I Wisła w Lidze Europejskiej... mmmm... nie, nie, nie, dosyć tego, Arsenal musi grać w LM.

A nie ma lekko. Stracił Fabregasa, stracił Nasriego, który jednak odszedł do Manchesteru City...

French footballer Samir Nasri arrives at Manchester City's Etihad Stadium in Manchester, north-west England, on August 24, 2011. Arsenal said yesterday they have agreed to sell French midfielder Samir Nasri to Premier League rivals Manchester City. In a statement on their website the Gunners said:

...przegrał prestiżowe spotkanie z Liverpoolem, w którym kontuzjował się Kościelny dołączając Jacka Wilshere'a w przyklubowym szpitalu... Na szczęście mają Szczęsnego, choć brzmi to trochę jak sucharowy kalambur. I muszą dzisiaj wygrać. Albo bezbramkowo zremisować.

Ale przynajmniej wciąż mają jedną z najbardziej ciachowych ekip w PRemier League, a może i w całej Europie, o czym niech zaświadczą sceny, które z zapartym tchem obserwowałyśmy na Emirates Stadium w ten weekend, a które od tamtej pory nawiedzają nas nieustannie w najróżowszych snach... Teraz, dzięki wspaniałości Czytelniczki arsenalove możemy je Wam pokazać:

Igansi Miquel

 

Igansi Miquel

 

Udinese Calcio - Arsenal Londyn, dziś o 20:45.

Więcej o: