Sport.pl

Formułowe podsumowania: GP Węgier

Błogosławieni, którzy mają antenę satelitarną albo szybkie łącze internetowe.

A co  mają powiedzieć ci, którzy po raz pierwszy od lat nie mogli obejrzeć wyścigu, płakali całe popołudnie, a gdy wreszcie dotarli do domu akurat na powtórkę, oszukując się, że jeśli nie znają rozstrzygnięć ani tego, co na ich temat miał do powiedzenia Andrzej Borowczyk, to przecież będzie równie fajnie, a tu nagle z pierwszą przerwą reklamową przenosimy się na szóste okrążenie, po drugiej Lewis Hamilton znika gdzieś, nie wiadomo gdzie, a po ostatniej, dopiero  w osobie skaczącej na mecie jessybondgirl można było wywnioskować kto dojechał na nią pierwszy?

Więc wybaczcie, jeśli to podsumowanie będzie zupełnie jak odbiór wyścigu, chaotyczne i pełne przeskoków. Skoro już rzekło "przeskok", nie możemy zacząć inaczej:

No dobra, niskie. Pożar wyglądał gwałtownie i spektakularnie, Nick nabawił się strachu (jego bolid już drugi raz w sezonie zgotował mu barbecue), a my musimy przestać się wreszcie nabijać z biednego Brodatego.

Rzekło się również wyżej jessybondgirl. Doprawdy, czy ktoś mógłby ją zabrać?

Tęsknimy za Nicole, naprawdę. (I udajemy, że nie widzimy tego gigantycznego pierścionka).

To na pewno ona tak brzydko obcięła Jensa:

McLaren Mercedes' British driver Jenson Button celebrates on the podium at the Hungaroring circuit on July 31, 2011 in Budapest after the Formula One Hungarian Grand Prix.  AFP PHOTO / DIMITAR DILKOFF (Photo credit should read DIMITAR DILKOFF/AFP/Getty Images)

Brzydko obcięty, jechał pięknie. Rozsądnie, ale gdy trzeba było zawalczyć - walczył. Nawet jeśli miała być to walka bratobójcza, no zobaczcie jak zwieńczona:

BUDAPEST, HUNGARY - JULY 31:  Jenson Button of Great Britain and McLaren celebrates winning his 200th Grand Prix with his team mate Lewis Hamilton following the Hungarian Formula One Grand Prix at the Hungaroring on July 31, 2011 in Budapest, Hungary.  (Photo by Vladimir Rys/Getty Images)

BUDAPEST, HUNGARY - JULY 31:  Jenson Button of Great Britain and McLaren celebrates winning his 200th Grand Prix with his girlfiend Jessica Michibata, his father John Button and team mates and colleagues following the Hungarian Formula One Grand Prix at the Hungaroring on July 31, 2011 in Budapest, Hungary.  (Photo by Lars Baron/Getty Images)

Najwyraźniej nie tylko my tęsknimy na Nicole.

Na Węgrzech Lewisem ewidentnie zawładnęła miłość, bo nawet po rozczarowującym i w głównej mierze zawinionej przez strategię pozycji, po wyścigu nie rozdzierał szat, a przyznał, że to on zawiódł zespół nie potrafiąc odpowiednio zadbać o przednie opony.

W Red Bullu, tymczasem, nie potrafią zadbać o parasolki...

Red Bull driver Mark Webber of Australia walks to the drivers' parade before the Hungarian Formula One Grand Prix at the Hungaroring circuit outside Budapest, Hungary, Sunday, July 31, 2011. (AP Photo/Balazs Czagany)

Choć nie to akurat jest ich największym zmartwieniem. Już kolejny wyścig, co najmniej dwie ekipy są w stanie nawiązać z nimi równorzędną walkę, a Sebastian Vettel w ferworze i trudnych warunkach na torze, nie radzi sobie aż tak spektakularnie. Co odbija sobie świetnie na podium:

BUDAPEST, HUNGARY - JULY 31:  Second placed Sebastian Vettel of Germany and Red Bull Racing celebrates on the podium following the Hungarian Formula One Grand Prix at the Hungaroring on July 31, 2011 in Budapest, Hungary.  (Photo by Mark Thompson/Getty Images)

"No to teraz zobaczymy".

McLaren Mercedes' British driver Jenson Button (L) and Red Bull Racing's German driver Sebastian Vettel celebrate on the podium at the Hungaroring circuit on July 31, 2011 in Budapest after the Formula One Hungarian Grand Prix.  AFP PHOTO / DIMITAR DILKOFF (Photo credit should read DIMITAR DILKOFF/AFP/Getty Images)

"I rykoszet!":

Second placed Red Bull Racing's German driver Sebastian Vettel (R), winner McLaren Mercedes' British driver Jenson Button (C)  and third placed   Ferrari's Spanish driver Fernando Alonso  celebrate on the podium at the Hungaroring circuit on July 31, 2011 in Budapest after the Formula One Hungarian Grand Prix.  AFP PHOTO / DIMITAR DILKOFF (Photo credit should read DIMITAR DILKOFF/AFP/Getty Images)

"Masz od tyłu":

McLaren Formula One driver Jenson Button of Britain (L), Red Bull Formula One driver Sebastian Vettel of Germany (C) and Ferrari Formula One driver Fernando Alonso of Spain spray champagne on the podium after the Hungarian F1 Grand Prix at the Hungaroring circuit near Budapest July 31, 2011.                      REUTERS/Laszlo Balogh (HUNGARY  - Tags: SPORT MOTOR RACING)

"Ja też chce!":

Ferrari driver Fernando Alonso of Spain sprays champagne to McLaren Mercedes driver Jenson Button of Britain winner of the Hungaroring circuit outside Budapest, Sunday, July 31, 2011. Alonso finished third. (AP Photo/Thanassis Stavrakis)

Nie powinno nam być teraz tak wesoło. Czeka nas miesięczna rozłąka z Formułą.

Więcej o: