Sport.pl

Królewscy i dziwne nakrycia głowy - ciąg dalszy nastąpił

Halo, Jens? Masz chłopie konkurencję.I to niezwykle groźną, bo nie kłaniającą się nakryciom głowy i w stanie trzeźwości.

Ledwo co zdążyłyśmy ochłonąć po zeszłotygodniowym Wielkim Wybuchu na twitterowych profilach graczy Realu Madryt w postaci beztroskiej fotki upamiętniającą ich grę w waterpolo. Ledwo co przestałyśmy się budzić z krzykiem na sen, w którym klony Xabiego w białych kąpielowych czepkach siały zagładę świata. A co najważniejsze, ledwo co udało nam się przejść do porządku dziennego nad faktem, że Królewscy + woda + nagie torsy niekoniecznie może być wstępem do jednej z naszych powiemy-po-22-fantazji i... już musimy przeprowadzać cały ten proces od nowa.

Dziękujemy Ikerze Casillasie, dziękujemy twojemu profilowi na facebooku, dziękujemy też Sarze, że nie dała ci bana na używanie cyfrówki i mogłeś ją wziąć na tournee po Stanach. I obowiązkowo sponsorowi (któremu zapewne skromność nakazuje pozostać anonimowym) waszym czapek z daszkiem. Bo to właśnie o te z pozoru niewinne czapki z daszkiem się rozchodzi. Konkretnie błękitną z granatowym daszkiem i tajemniczym nadrukiem.

Cała zaś zabawa mieści się w jednym zdaniu "Hej, chłopcy, wsiądźmy do klubowego autokaru, załóżmy wszyscy te czapki z daszkiem, ale tyłem na przód, żeby był większy ubaw i uśmiechnijmy się w stronę obiektywu cyfrówki jakbyśmy właśnie przeżywali "time of my life"".

Real Madryt

Nie, po chwili zastanowienia stwierdzamy, że to zdanie nie oddaje jednak całej dżolerowatości Xabiego w tym nakryciu głowy, ani prostej, niczym niezakłóconej radości z życia wymalowanej na twarzy Ikera. W tym wypadku nie mamy serca nawet czepiać się o prozaiczność kciuka Raula Albiola, ani Alvaro "milion przeżyć, jedna mina" Arbeloi. Robimy tylko tak przeciągłe, jak dawno przeciągłe nie było, "Awwwww", bo pod krytyczno-prześmiewczym tonem, zwyczajnie kryjemy nasze rozczulenie nad więzią, jaka łączy tych chłopców. Nawet jeśli zobowiązuje ich ona do nakładania identycznych, obciachowych nakryć głowy. Amen.

(za wszczęcie alarmu i nadesłanie fotki dziękujemy niezawodnej princesie!)

marina

Więcej o: