Chyba nie ma spotkania ligowego, którego mistrzowie Polski nie byliby faworytem. Lista sukcesów odniesionych w XXI wieku jest tak samo długa, jak lista gwiazd, które znajdują się w składzie Skry.
Michał Winiarski, Mariusz Wlazły,
Bartosz Kurek, Daniel Pliński czy Marcin Możdżonek to tylko niektórzy siatkarze, którzy w swoim dorobku mają medale z najważniejszych imprez. Pokonanie tej drużyny w PlusLidze graniczy wręcz z cudem.
- To bez wątpienia czołowy zespół świata, ale my też potrafimy grać w siatkówkę i nie można z góry przewidzieć wyniku - mówi trener Delecty Piotr Makowski.
Bydgoszczanie mają za sobą świetną passę. Pokonując w piątek (3:0)
Fart Kielce, odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu w PlusLidze.
- Ta ich dobra passa powoduje, że teraz kibice wymagać będą od nich wygrywania z najlepszymi. A to oznacza, że będą grać pod presją - mówi przyjmujący Skry Michał Winiarski. Z taką opinią nie zgadzają się jednak bydgoszczanie. - Szczerze mówiąc, to dopiero po zakończeniu spotkania z Fartem dowiedziałem się od dziennikarzy, że wygraliśmy szósty mecz z rzędu. W ogóle nie zwracam na to uwagi. Nie będzie żadnej presji, do dwóch najbliższych meczów ze Skrą i ZAKSĄ podejdziemy na luzie - twierdzi rozgrywający Delecty Michal Masny. Od jego postawy będzie dziś bardzo dużo zależeć, ale nie tylko od niego.
Po obu stronach praktycznie w każdej formacji są klasowi siatkarze. - Wiemy, z kim przychodzi nam się mierzyć, ale to tak naprawdę nic nie zmienia. Do każdego rywala podchodzimy tak samo - mówi atakujący Dawid Konarski, który ma za sobą kilka świetnych spotkań.
Dzisiejszy pojedynek będzie wyjątkowy także z innego powodu. Występujący obecnie w Delekcie Stephan Antiga przez kilka ostatnich sezonów był filarem Skry, z którą odnosił sukcesy. Teraz Francuz chce pomóc bydgoszczanom w pokonaniu byłych kolegów z Bełchatowa.
W ostatnich dniach nasi trenerzy dokładnie analizowali grę rywala. W weekend dość niespodziewanie podopieczni Jacka Nawrockiego stracili punkt ze znacznie niżej notowaną AZS Politechniką
Warszawa. Kluczem do zwycięstwa gości była świetna zagrywka. Bardzo możliwe zatem, że dzisiaj Delecta będzie chciała wykorzystać ten element z walce z mistrzem Polski.
- Pomimo tego, że mamy parę problemów z urazami, to zapewniam, że na parkiet wyjdzie drużyna, która będzie chciała zagrać jak najlepsze spotkanie - zapowiada Piotr Makowski.
Początek meczu o godz. 18.