Sport.pl

Co by było, gdyby... zrozumiały trenera Maciejewskiego pomysł na obronę

Kamil Siałkowski
19.02.2012 , aktualizacja: 19.02.2012 13:25
A A A Drukuj
Kibice KSSSE AZS PWSZ Gorzów Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Kibice KSSSE AZS PWSZ Gorzów
KOSZYKÓWKA Pojedynki Gorzowa z Gdynią były w ostatnich kilku sezonach ozdobą, wręcz wizytówką całej ligi. O sobotnim meczu z Lotosem lepiej szybko zapomnieć - przegraliśmy zasłużenie 61:81.
Nie minął nawet rok od wyjątkowej chwili, gdy właśnie w Gdyni, w imponującej hali, w której swoje mecze rozgrywają m.in. koszykarki Lotosu, gorzowianki świętowały zdobycie brązowych medali. W obliczu finansowej zawieruchy w klubie z Gorzowa ten sukces nad morzem może się okazać ostatnim na wiele lat.

Ekipa z Gdyni nadal trzyma się co najmniej na poziomie meczów o brązową stawkę. Gorzowianki przez te 10 miesięcy spadły w ligowej hierarchii o trzy, może nawet cztery piętra. Upadek ten boli zwłaszcza w tej gdyńskiej scenerii, która niechybnie kibicom z Gorzowa będzie się kojarzyć z latami świetności AZS PWSZ (oprócz brązu w tej hali dwukrotnie odbieraliśmy też srebrne medale).

Jak dużo zmieniło się w obu drużynach od kwietnia ub. roku pokazał sobotni mecz. Tylko na początku spotkania z Lotosem na chwilę odżyły miłe wspomnienia z Gdyni. Dwie dobre akcje Agnieszki Kaczmarczyk, trójka Allison Smalley i gorzowianki prowadziły 9:4. Wystarczyły jednak niecałe trzy minuty gapiostwa (trzy straty, nieumiejętność doprowadzenia do sytuacji rzutowej, a jak już - rzuty niecelne), a rywalki beznamiętnie i bezpowrotnie nam odjechały - wygrały fragment 14:0 i prowadziły 18:9.

Gdynianki powoli, ale systematycznie, z minuty na minutę powiększały przewagę. Przez chwilę, jeszcze w połowie drugiej kwarty przy stanie 34:30, mogliśmy się rozmarzyć. Rywalki nie dały jednak gorzowiankom nawet "powąchać" sensacyjnego rozstrzygnięcia. Kolejne kwarty przegrywaliśmy nieznacznie: siedmioma punktami, sześcioma, a po przerwie trzema i czterema punktami.

Nie znaleźliśmy recepty na szalejące w barwach Lotosu Geraldine Robert (double-double z 19 punktami i 11 zbiórkami), Aneikę Henry (22 pkt, 8 zb) i Jolene Anderson (16 pkt, w tym cztery "trójki"). Ważne 12 pkt dorzuciła młoda reprezentantka Polski Magdalena Ziętara. Rywalki rozbiły nas bardziej zespołową grą: zanotowały w całym spotkaniu aż 25 asyst przy 15 naszych; obijały nas pod tablicami (33-25 w zbiórkach). Ale co przykre, największą krzywdę gorzowianki... zrobiły sobie same. Popełniając w meczu aż 25 strat nie można liczyć na korzystny rezultat, nieważne kto jest po drugiej stronie, a tym bardziej tak solidny ligowiec jak Lotos Gdynia.

Ale po głębszym zastanowieniu w gorzowskiej ekipie można też znaleźć kilka pozytywów. Kolejny solidny występ zanotowała Paris Johnson (15 pkt, 9 zb), po przerwie na parkiecie szalała Lyndra Weaver (rzuciła wtedy 13 z 17 swoich pkt). A Agnieszka Kaczmarczyk, mimo szybko złapanych czterech fauli (już w połowie drugiej kwarty), dotrwała na parkiecie do końca, rzuciła 12 pkt i miała sześć zbiórek.

Dariusz Maciejewski, trener gorzowianek: - Mieliśmy pomysł na nawiązanie walki z Lotosem. Szkoda, że w pierwszej kwarcie dziewczyny nie do końca zrozumiały, o co mi chodziło z ustawieniem w defensywie. Później było już lepiej, graliśmy konsekwentnie. I tak naprawdę nie ustaliśmy jedynie Henry i Robert w strefie podkoszowej. Siła fizyczna tych dwóch graczy zaważyła na tym, że mieliśmy problem z nawiązaniem walki z Lotosem. Cóż, mamy teraz trochę przerwy w lidze [następny mecz KSSSE AZS PWSZ zagra 7 marca, rywalem będzie Inea AZS Poznań - red.]. Przygotujemy się spokojnie na drużyny, które niewątpliwie będą w naszym zasięgu.

LOTOS GDYNIA - KSSSE AZS PWSZ 81:61

KWARTY: 30:23, 19:13, 16:13, 16:12.

Lotos: Henry 22, Robert 19, Anderson 16 (4x3), Ziętara 12, Jinks 4 oraz Kneżević 6, Kaczmarska 2, Plumbi, Bandyk, Marciniak.

KSSSE AZS PWSZ: Weaver 17, Johnson 15, Kaczmarczyk 12 (1x3), Skobel 11, Smalley 3 (1) oraz Trębicka 3 (1), Chaliburda.

WYNIKI Z 22. KOLEJKI: Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 81:61, Widzew Łódź - CCC Polkowice 58:79, ŁKS Łódź - Odra Brzeg 61:50, Energa Toruń - Lider Pruszków 79:84, Wisła Can-Pack Kraków - Tęcza Leszno 90:62, MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz 51:56, Inea AZS Poznań - Row Rybnik 63:56

EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. Wisła Kraków 22 43 1721:1273
2. Lotos Gdynia 22 40 1785:1311
3. CCC Polkowice 21 39 1628:1200
4. Energa Toruń 21 35 1662:1443
5. ROW Rybnik 22 35 1473:1414
6. KSSSE AZS PWSZ 22 34 1477:1486
7. Lider Pruszków 22 33 1438:1439
8. ŁKS Łódź 21 32 1434:1450
9. Artego Bydgoszcz 22 32 1467:1569
10. Widzew Łódź 21 28 1298:1511
11. Tęcza Leszno 22 28 1291:1540
12. Odra Brzeg 22 27 1283:1539
13. MUKS Poznań 22 26 1303:1648
14. Inea AZS Poznań 22 24 1086:1523

Zobacz więcej na temat:

Podziel się