Skończenie kursu
UEFA A teoretycznie pozwala na prowadzenie drużyn najwyżej w meczach II ligi. Ale były reprezentant Polski otrzymał zapewnienie, że jeżeli zda egzamin, to otrzyma warunkowe pozwolenie na prowadzenie Jagiellonii w ekstraklasie.
- W czwartek mam egzamin, a w piątek jest posiedzenie komisji [ds. Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN - red.], która powinna wydać stosowną decyzję. Myślę, że nie powinno być żadnych problemów - oświadcza Hajto, który z piłkarzami na treningu spotka się w sobotę. Na wszelki wypadek o zgodę na prowadzenie drużyny w ekstraklasie wystąpił najbliższy współpracownik Hajty, Dariusz Dźwigała. On uczęszcza już na kurs UEFA PRO, po skończeniu którego można być trenerem ligowym.
Na razie nie wiadomo też, jak będzie wyglądała ostatecznie kadra, którą białostoczanie zgłoszą do ekstraklasy. Kilku graczy będących z zespołem w Turcji może się w niej nie znaleźć. Pierwszym z nich jest Bartłomiej Grzelak, który od roku jest piłkarzem Jagiellonii, ale z powodów urazów nie zagrał choćby w jednym meczu ligowym.
- Taka jest decyzja trenera - ucina pytanie o przyszłość Grzelaka Cezary Kulesza. Szef klubu nie chce się też, przynajmniej na razie, wypowiadać o tym, czy wiosną w białostockiej drużynie będą nadal Grzegorz Bartczak czy Luka Pejović. Podobnie unika odpowiedzi na pytanie, co będzie m.in. z Przemysławem Kostuchem i Mirosławem Kalistą, którzy dopiero podczas obecnej przerwy w rozgrywkach dołączyli do drużyny. Mimo to są kandydatami do usunięcia z kadry.
- W przypadku Kalisty i Kostucha jest furtka w kontraktach, że możemy się z nimi jeszcze rozstać. Jednak nie chcę uprzedzać faktów. Najpierw muszę spotkać się z trenerem i porozmawiać - stwierdza Kulesza. - Natomiast porozumieliśmy się już z ostatnim klubem Luki Gusicia [obrońca z Chorwacji podczas zgrupowania w Turcji pomyślnie przeszedł testy w Jagiellonii - red.] i myślę, że najpóźniej w poniedziałek powinien być już w
Białymstoku.
Nadal natomiast nie wiadomo co będzie z zawodnikami, którzy jeszcze przed zgrupowaniem w Turcji dowiedzieli się, że nie mają co liczyć wiosną na grę w Jagiellonii.
- Mido miał trafić do ŁKS-u
Łódź, ale cały czas jest niezdecydowany. Menedżer Roberta Arzumanjana szuka mu klubu na Ukrainie, z kolei wypożyczeniem Przemysława Trytki zainteresowana jest
Polonia Bytom i
Arka Gdynia - wylicza Kulesza.
Cała Polska tym żyje - gorące newsy o Euro 2012 >>
