W pierwszym spotkaniu na boisku ze sztuczną nawierzchnia przy ulicy 11-Listopada, spotkali się pierwszoligowcy. W meczu trwającym 2x25 minut, góra byli piłkarze Dolcana Ząbki wygrywając 1:0.
W kolejnym meczu pełniący funkcję gospodarza Radomiak, zmierzył się z Ruchem. Już pierwsza składna akcja zielonych przyniosła im bramkę. Piłkę w środkowej strefie boiska przejął Piotr Wlazło i precyzyjnie dograł ją na skrzydło do Marka Kaliszewskiego. Nowy nabytek Radomiaka, bez zastanowienia dośrodkował na głowę Krystiana Putona i zieloni objęli prowadzenie. W pierwszej części spotkania dogodnych okazji nie wykorzystali jeszcze Kaliszewski i Marcin Figiel. Po zmianie stron gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Goście tylko raz zagrozili bramce Łukasza Skowrona, doprowadzając do remisu. Dobrze znany sympatykom futbolu w
Radomiu Emil Wrażeń dośrodkował futbolówkę do Sebastiana Radzio, a ten strzałem tuż przy słupku umieścił ją w bramce. - Z pierwszej połowy tego meczu jestem zadowolony. Przeprowadziliśmy kilka groźnych akcji i na tle pierwszoligowca prezentowaliśmy się przyzwoicie. Zaniepokojony jestem z kolei sytuacją po której straciliśmy gola. Bodajże czterech zawodników nie potrafiło wybić piłki i to się zemściło - ocenił mecz trener Armin Tomala.
W ostatnim sparingu radomianie rywalizowali z Dolcanem. W nim, po raz pierwszy radomskim kibicom zaprezentował się 20-letni Damian Zawadzki. Lewy obrońca, przez ostatnie pół roku znajdował się w kadrze pierwszoligowej Warty
Poznań. Niestety debiut nie wypadł okazale, bowiem zieloni ulegli rywalom 0:2. - Damian to solidny zawodnik i większych błędów nie popełnił. Wiem, że w Warcie rozegrał tylko jeden mecz i obecnie szuka nowego pracodawcy - zakończył trener Tomala.
Wyniki: Dolcan Ząbki - Ruch Radzionków 1:0 (0:0), Radomiak 1910 S.A - Ruch Radzionków 1:1 (1:0), Dolcan Ząbki - Radomiak 1910 S.A 2:0.