Sport.pl

Stomil remisuje w Bydgoszczy. Sędzia nie uznał gola

manu
08.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 11:45
A A A Drukuj
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Bezbramkowym remisem zakończył się środowy sparing Stomilu z występującą na zapleczu ekstraklasy Zawiszą Bydgoszcz
W pierwszej połowie na boisku dominowali bydgoszczanie. Nie mogli jednak wykorzystać swoich sytuacji i razili nieskutecznością. Stomil także miał kilka szans, między innymi z rzutów wolnych. Za każdym razem strzały podopiecznych trenera Zbigniewa Kaczmarka kończyły się jednak na dobrze ustawionym murze gospodarzy. Po dość jednostronnej, ale też nieciekawej pierwszej odsłonie meczu, utrzymywał się bezbramkowy remis.

Podobnie było po przerwie, chociaż oba zespoły prezentowały się już lepiej. Dwukrotnie interweniować musiał Piotr Skiba, który zastąpił między słupkami Erwina Saka. To jednak piłkarze z Olsztyna zdołali trafić do bramki rywali. Po mocnym strzale z 17 metrów Krzysztofa Filipka piłkę do siatki dobił Michał Świderski. Radość gości długo jednak nie trwała, ponieważ arbiter dopatrzył się spalonego. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. - Jeśli chodzi o tego spalonego, to minimalny chyba był - mówi Andrzej Biedrzycki, dyrektor sportowy Stomilu. - Zawisza w większości prowadził grę i widać, że to dobry zespół. Brakuje nam jeszcze tej świeżości, szybkości, ale do ligi pozostało sporo czasu. Jesteśmy zresztą po ciężkim obozie w Gutowie Małym, więc nie może być inaczej. Mimo to były momenty fajnej gry i to się dla nas liczy.

Kolejny sparing Stomil rozegra w sobotę w Dajtkach, kiedy to do Olsztyna przyjedzie Lech Rypin.

Zawisza Bydgoszcz - Stomil Olsztyn 0:0

Stomil: Sak (46. Skiba) - Stefanowicz (46. Bucholc), Baranowski, Koprucki (46. Remisz), Głowacki, Suchocki, Tunkiewicz (46. Szaraniec), Michałowski (46. Jegliński), Żwir (46. Segarra), Świderski (46. Strzelec), Łukasik (46. Filipek).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się