, ostatnia aktualizacja 2012-01-27 12:24:30.0
- Nie wyobrażam sobie, że biorę do kadry piłkarza, a jego trener klubowy dowiaduje się o tym z prasy. Panowie, to są jaja - mówi trener Śląska Orest Lenczyk w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Piłka Nożna"
- Media podkreślają, że Śląsk ma bardzo mocną kadrę, tymczasem do grudnia nie mieliśmy żadnego reprezentanta Polski, bo dopiero wtedy komuś odbiło i powołał czterech piłkarzy do jakiejś kombinowanej drużyny - mówi na łamach"Piłki Nożnej" szkoleniowiec wicemistrzów Polski. Doświadczony trener odnosi się tym samym do grudniowego zgrupowania reprezentacji Polski, która była złożona z graczy ligowych, a wystąpiła przeciwko reprezentacji Bośni i Hercegowiny do lat 23. Polacy wygrali wówczas 1:0, a na boisku znalazło się trzech piłkarzy Śląska: Sebastian Mila, Piotr Celeban i strzelec jedynego gola: Waldemar Sobota.
Lenczyk zaznacza jednak, że nie dziwi się powołanym zawodnikom swojej drużyny. którzy mówili, że są bardzo szczęśliwi z powodu otrzymania szansy na grę w kadrze. - Nie chodzi o to, że ja mam zdanie na ten temat i zawodnicy mają trzymać moją stronę - tłumaczy trener Śląska. Szkoleniowiec przekonuje również, że już wcześniej, któryś z jego podopiecznych powinien zostać powołany do drużyny biało-czerwonych. - Rok temu, pół roku temu podkreślałem, że niektórych piłkarzy Śląska należałoby sprawdzić w reprezentacji. Tym bardziej, że niedawno mecz odbywał się we Wrocławiu, więc wyobrażałem sobie, iż przynajmniej jeden zawodnik otrzyma powołanie, choćby po to, żeby zrobić ukłon w stronę klubu, w stronę kibiców.
Zapytany o to, dlaczego Smuda nie powołuje jego podopiecznych, trener Lenczyk odpowiedział: - Nie interesuje mnie to wcale. Nie chcę nic mówić, bo za chwilę ktoś powie, że go szczypię i jeszcze będę musiał zmienić nazwisko na Szczypawka.
Cały wywiad z trenerem Śląska Wrocław w najnowszym tygodniku "Piłka Nożna".
Lenczyk zaznacza jednak, że nie dziwi się powołanym zawodnikom swojej drużyny. którzy mówili, że są bardzo szczęśliwi z powodu otrzymania szansy na grę w kadrze. - Nie chodzi o to, że ja mam zdanie na ten temat i zawodnicy mają trzymać moją stronę - tłumaczy trener Śląska. Szkoleniowiec przekonuje również, że już wcześniej, któryś z jego podopiecznych powinien zostać powołany do drużyny biało-czerwonych. - Rok temu, pół roku temu podkreślałem, że niektórych piłkarzy Śląska należałoby sprawdzić w reprezentacji. Tym bardziej, że niedawno mecz odbywał się we Wrocławiu, więc wyobrażałem sobie, iż przynajmniej jeden zawodnik otrzyma powołanie, choćby po to, żeby zrobić ukłon w stronę klubu, w stronę kibiców.
Zapytany o to, dlaczego Smuda nie powołuje jego podopiecznych, trener Lenczyk odpowiedział: - Nie interesuje mnie to wcale. Nie chcę nic mówić, bo za chwilę ktoś powie, że go szczypię i jeszcze będę musiał zmienić nazwisko na Szczypawka.
Cały wywiad z trenerem Śląska Wrocław w najnowszym tygodniku "Piłka Nożna".
