Gollob czy Crump? A może tracący tylko dwa punkty do Polaka rewelacyjny Rosjanin Emil Sajfutdinow? W sobotni wieczór, 17 października, wszystko będzie jasne. Na razie można tylko spekulować, na papierze bowiem cała trójka ma szanse na tytuł. A do końca rywalizacji pozostał już właśnie tylko ostatni turniej w Bydgoszczy.
Gollob, który ma do gwiazdy Atlasu Wrocław Crumpa 17 punktów straty, na razie jest oszczędny w wypowiedziach. - Bądźmy szczerzy, w jednych zawodach nie można odrobić takiej straty - przekonywał zaraz po zakończeniu Grand Prix w Terenzano, gdzie triumfował, zdobywając 23 punkty, podczas gdy jego największy rywal Jason Crump zaledwie cztery.
Ale to przecież tor w Bydgoszczy jest jego ulubionym. To na nim zdobywał z Polonią pięć tytułów mistrza Polski, a także popisywał się w Grand Prix akcjami, które przeszły już do historii światowego Speedwaya.
- Na Polonii może jeździć z zamkniętymi oczami i tak znajdzie odpowiednią ścieżkę. Albo tak się napędzi, że pod bandą wyjdzie na czoło stawki. Jest królem tego toru - mówią znawcy tematu.
Inna sprawa, że sama statystyka przemawia na korzyść Golloba. Na torze Polonii siedmiokrotnie triumfował w Grand Prix.(w latach 1998, 2002-2004, 2005, 2007 i 2008). Crump zaledwie raz zwyciężał na "torze Golloba" - w sezonie 2001. Problem w tym, że Polak ma do odrobienia aż 18 punktów. Może też zaistnieć sytuacja, gdy odrobi 17 i zrówna się z Australijczykiem punktami w klasyfikacji generalnej. Wówczas o tytule będzie decydował dodatkowy wyścig, który z pewnością na długo zapadłby w pamięci kibiców... Gollob nie chce się jednak bawić w papierowe kalkulacje. - Jason jest najbliżej tytułu i nie odbierajmy mu tego przez jakieś matematyczne wyliczenia - przekonuje dziennikarzy.
Tymczasem Crump jest tylko teoretycznie w lepszej sytuacji. Ma przewagę punktową, ale ponownie wystartuje z poważnym urazem. Przypomnijmy, w meczu ligi angielskiej doznał oparzeń i uszkodzenia mięśni lewego ramienia. Przeszedł nawet operację przeszczepu skóry, a jego występ w Terenzano był możliwy tylko dzięki zastrzykom przeciwbólowym. Zresztą na poprzedzającym turniej treningu Australijczyk poczuł się fatalnie i po przejechaniu dwóch okrążeń zjechał z toru. - Lekarze dopuścili mnie do jazdy, ale ból był tak silny, że nie byłem w stanie zdziałać zbyt wiele. Te cztery punkty, które zdobyłem, mogą mieć jednak ogromne znaczenie w końcowym rozrachunku - przyznał w portalu www.speedwaygp.com. Crump ma jednak nadzieję, że nie roztrwoni przewagi, liczy też... na pomoc kolegów. - Mam nadzieję, że przy udziale szczęścia oraz dzięki dobrej postawie żużlowców takich jak Greg Hancock, Nicki Pedersen oraz Hans Andersen, uda mi się obronić przewagę nad Tomaszem - mówi. - Codziennie chodzę na rehabilitację do szpitala w Northampton, ćwiczę na siłowni i myślę, że już wkrótce wrócę do zdrowia. Jestem bardzo blisko, ale i niesłychanie daleko, a wywalczenie trzeciego tytułu to przecież mój główny cel w tym sezonie - zakończył Australijczyk. W rozgrywce Crump - Gollob nie można też zapominać o Emilu Sajfutdinowie, który do lidera traci 19 punktów. On także doskonale zna tor w Bydgoszczy, bo na co dzień jest liderem miejscowej Polonii.
Klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix 1. Jason Crump (Australia) - 150 pkt, 2. Tomasz Gollob (
Polska) - 133, 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 131, 4. Greg Hancock (Stany Zjednoczone) - 113, 5. Andreas Jonsson (
Szwecja) - 104, 6. Nicki Pedersen (Dania) - 92, 7. Kenneth Bjerre (Dania) - 90, 8. Hans Andersen (Dania) - 88, 9. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 88, 20. Rune Holta (Polska) - 85, 11. Leigh Adams (Australia) - 66, 12. Grzegorz Walasek (Polska) - 63, 13. Chris Harris (
Wielka Brytania) - 59, 14. Sebastian Ułamek (Polska) - 59, 15. Scott Nicholls (Wielka Brytania) - 41, 16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 27, 17. Niels Kristian Iversen (Dania) - 20, 18. Jarosław Hampel (Polska) - 9, 19. Matej Zagar (
Słowenia) - 7, 20. Grigorij Laguta (Rosja) - 6, 21. Edward Kennett (Wielka Brytania) - 4, 22. Guglielmo Franchetti (Włochy) - 2, 23. Matej Kus (
Czechy) - 1.