- Zawsze marzyłem, aby Polana Jakuszycka w Szklarskiej Porębie przyciągała rzesze miłośników narciarstwa. Wszystko zaczęło się 36 lat temu wraz z pierwszym Biegiem Piastów, dziś cenionej marki w świecie. Cztery lata temu ideę organizacji u nas zawodów Pucharu Świata rzucił działacz narciarski
Wojciech Gawor - opowiada Gozdowski.
Prezesowi marzy się też poszerzenie tras.
- Kiedy te były planowane, w kalendarzu nie było jeszcze imprez ze startu wspólnego. Ta, na której odbędą się pucharowe zawody, nie spełnia wymogów Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), gdyż jest za wąska. Pięciokilometrową trasę trzeba poszerzyć na odcinku 1500 metrów. Mając na uwadze kolejne imprezy światowe, rozpoczęliśmy rozmowy z leśnikami - zaznacza Gozdowski.
Gozdowski wdzięczny jest działaczom spod Tatr, którzy wielokrotnie udzielali mu fachowych rad. -Sami starają się przecież o organizację po raz czwarty mistrzostw świata w Zakopanem. Zaprosiłem ich w porozumieniu z burmistrzem Szklarskiej Poręby Grzegorzem Sokolińskim na zawody Pucharu Świata, bo czuję
się ich dłużnikiem - dodaje
Polana Jakuszycka pozbawiona jest stałej infrastruktury niezbędnej do przeprowadzenia takiej imprezy. Trzeba więc było zmontować stosowne zaplecze dla narciarzy, kabiny dla komentatorów, a przede wszystkim trybuny, na których każdego dnia zasiądzie 4,5 tysiąca kibiców.
Po przyjeździe w niedzielę do Szklarskiej Poręby z czeskiego Novego Mesta
Justyna Kowalczyk miała okazję zapoznać się z trasą sprintu; na niej techniką dowolną rywalizować będzie w piątek. Natomiast w sobotę odbędzie się bieg techniką klasyczną - 10 km kobiety, 15 km mężczyźni.
Kolejną imprezą na Polanie Jakuszyckiej będzie Bieg Piastów 2-4 marca. Dotychczas zgłosiło się ponad 5300 osób.