Żyj sportem razem z nami, jesteśmy także na Facebooku - wroclaw.sport.pl> W ostatnim meczu grupowym polkowiczanki uległy rosyjskiej Nadezhdie Orenburg 58:71. Przebieg tego meczu był niecodzienny. Polkowiczanki zaczęły fatalnie - potrzebowały ponad sześciu minut, by zdobyć pierwsze punkty z
gry. Po pierwszej kwarcie przegrywały aż 18 oczkami. Dwie następne jednak wygrały i przed decydującą kwartą miały ledwie pięć punktów straty. Kiedy wydawało się, że przy ogłuszającym dopingu kibiców CCC obejmie wreszcie prowadzenie zespół trenera Arkadiusza Rusina jakby stanął i rywalki spokojnie obroniły przewagę, potem ją powiększyły i wygrały.
Skąd wzięła się taka nierówna gra wicemistrzyń Polski? Była ona tym dziwniejsza, że ostatnio Polkowice grały naprawdę dobrze i były na fali wznoszącej. Być może odpowiedzią są zasady rozstawienia zespołów w 1/8 finałów. Otóż tworzona jest specjalna tabela spośród drużyn, które awansowały z grup, w której uwzględnia się ich dotychczasowe zdobycze punktowe, ale tylko ze spotkań z zespołami, które także zdobyły awans. Koszykarki CCC awans zapewniły sobie już na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej i przed ostatnimi pojedynkami były na czwartym miejscu od końca, z szansami na awans nawet na ósmą pozycję. Trzeba było jednak bardzo uważać, by nie trafić na któregoś z absolutnych faworytów rozgrywek, jak np. Fenerbahce Istambuł, UMMC Jekaterinburg,
Spartak Moskwa czy Perfumerias Avenida.
Gdyby w środę polkowiczanki pokonały zespół z Orenburga różnicą przynajmniej czterech punktów to trafiłyby na Spartaka
Moskwa, wicemistrza Euroligi sprzed roku i mistrza sprzed dwóch lat. Porażka oznaczała, że na drodze zespołu Arkadiusza Rusina do Istambułu, gdzie odbędzie się finałowy turniej, stanie hiszpański Ros Casares Valencia. To oczywiście też niezwykle silny rywal celujący być może nawet w zdobycie trofeum, ale z drużynami z Hiszpanii CCC Polkowice grać potrafi, co udowodniły wyjazdowym zwycięstwem z ubiegłorocznym zwycięzcą Euroligi - Perfumerias Avenida Salamanca.
Ewentualny awans CCC do najlepszej ósemki Starego Kontynentu byłby ogromną sensacją, ale nie jest wykluczony. W 1/8 finału gra się do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz odbędzie się w Hiszpanii 21 lutego, rewanż trzy dni później w Polkowicach i ewentualnie trzeci mecz znowu w Walencji 29 lutego.