Sport.pl

Ilu zagranicznych kibiców przyjedzie do Wrocławia na Euro 2012

Michał Karbowiak
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 18:36
A A A Drukuj
Stadion Miejski we Wrocławiu - Arena Euro 2012 Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Stadion Miejski we Wrocławiu - Arena Euro 2012
Władze Wrocławia liczą, że podczas Euro 2012 odwiedzi nas kilkaset tysięcy kibiców z Grecji, Czech i Rosji. Teraz przedstawiciele fanów z tych dwóch ostatnich krajów przyjechali do miasta, aby powiedzieć, czego w trakcie turnieju od nas oczekują.
Czeszka Bara Jindrowa i Rosjanin Dmitrij Stratiewski w czerwcu raczej na pewno pojawią się we Wrocławiu. Oboje są bowiem koordynatorami krajowych projektów "Ambasady kibiców". Polegają one na tym, że w mieście, w którym odbywają się mistrzostwa, powstają specjalne punkty mające pomóc w obsłudze fanów z poszczególnych krajów.

U nas w trakcie turnieju takie ambasady będą skierowane do Rosjan, Czechów i Greków. To bowiem ich drużyny narodowe podczas Euro 2012 zagrają wraz z Polską na stadionie na Maślicach.

Nim jednak przyjadą do nas zagraniczni fani i piłkarze, miasto musi się odpowiednio do ich wizyty przygotować.

- Właśnie temu poświęcone są nasze spotkania. Chcemy wymienić się doświadczeniami i dowiedzieć, czego konkretnie oczekują nasi partnerzy. Jednocześnie sami przedstawiamy swoje plany, tak by móc ewentualnie wprowadzić jakąś korektę - tłumaczy Hanna Domagała, dyrektorka wrocławskiego biura Euro 2012.

Dimitrij Stratiewski z rosyjskiej "Ambasady kibiców" stwierdził z kolei: - Szacujemy, że podczas Euro do Wrocławia przyjedzie 8 do 10 tys. kibiców. Będą to głównie przedstawiciele klasy średniej. Z jednej strony chcemy widzieć, co ich tu czeka, z drugiej na pewno będziemy ich zachęcać do przybycia do Wrocławia.

Władze miasta liczą, że podczas Euro 2012 odwiedzi nas około 300 tys. kibiców. Jeśli wierzyć szacunkom Jindrowej i Sratiewskiego, są to jednak liczby grubo przesadzone. Przedstawiciele fanów sami mówili bowiem wczoraj o maksymalnie 20 tys. ludzi z obu krajów.

- Te liczby traktowałabym jako założenie wyjściowe. Przed nami jednak jeszcze dużo czasu i działań promocyjnych, więc fanów z Rosji Czech i Grecji będzie na pewno dużo więcej. Liczymy też oczywiście na Polaków i tych, którzy mają do Wrocławia stosunkowo blisko, np. z Niemiec - kończy Domagała.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się