Według oceny sztabu szkoleniowego Turowa mający 225 cm wzrostu Azer nie nadaje się w tym sezonie do
gry, gdyż ma duże zaległości treningowe. Wprawdzie PGE Turów chciał podpisać z Rindinem kontrakt, który obowiązywałby w kolejnych latach, ale zawodnik na taką propozycję się nie zgodził i wyjechał już ze Zgorzelca. Jeśli jednak chciałby występować w zespole ze Zgorzelca w przyszłym sezonie, to taka ewentualność istnieje.
Tym samym nie zostanie ustanowiony nowy rekord w kategorii najwyższego gracza, który kiedykolwiek wystąpił w polskich ligach. W dalszym ciągu będzie on należał do Ukraińca Wiktora Zabołotnego, mającego 222 cm wzrostu. Zabołotny w latach 90. występował właśnie w klubie ze Zgorzelca.
Ostatnim graczem, który miał minimum 220 cm wzrostu i zagrał na parkietach ekstraklasy, był występujący w Prokomie Aleksandar Radojević. Przypomnijmy, że najwyższym koszykarzem świata jest grający w Bejing Ducks Chińczyk Sung Ming Ming mający 236 cm.
Wraz z Rindinem ze Zgorzelca wyjechał też inny testowany gracz, rozgrywający z Serbii Nenand Pistoljević. Turów dalej poszukuje zawodników, którzy mogliby uzupełnić skład. Czasu na ich znalezienie zostało jednak sporo. Okienko transferowe w Polskiej Lidze Koszykówki zamyka się dopiero 15 lutego. Po tym okresie nie będzie można zgłosić do rozgrywek żadnego koszykarza.