Gdyby Zastal wygrał z Polpharmą wówczas Śląsk nie miałby żadnych szans zająć szóste miejsce w tabeli i awansować do pierwszej fazy play-off w gronie sześciu najlepszych zespołów. Porażka Zastalu przedłuża nadzieje wrocławian.
- Znamy stawkę poniedziałkowego spotkania i chcemy je wygrać. Mam w głowie plan tego, co chcemy pokazać na boisku i teraz z niecierpliwością czekam na realizację założeń. To są szalenie istotne elementy koszykarskiego rzemiosła. Jeśli przy tym wygramy mecz i przybliżymy się do udziału w Top 6, będę bardzo zadowolony - mówi Miodrag Rajković, szkoleniowiec Śląska
Wrocław.
Wrocławianie aby marzyć o awansie do najlepszej szóstki muszą nie tylko wygrać poniedziałkowy pojedynek z Kotwicą
Kołobrzeg, ale także odnieść zwycięstwo w kolejnym spotkaniu, w którym przeciwnikiem Śląska będzie PBG Basket
Poznań oraz liczyć na to, że Zastal potknie się w jeszcze jednym spotkaniu.
W pierwszej rundzie sezonu zasadniczego wrocławianie wygrali ze swoim poniedziałkowym rywalem 73:68. W roli faworyta Śląsk wystąpi także w najbliższym meczu, choć serbski trener gospodarzy nie traci respektu do rywala.
- Kotwica rozgrywa naprawdę dobry sezon. Fakt, że przegrała ostatnio cztery kolejne mecze oznacza dla nas tylko tyle, że przeciwko nam będzie chciała przełamać tą serię. Drużyna Tomasza Mrożka wygrała kilka spotkań z dużo silniejszymi przeciwnikami. O możliwościach Kotwicy przekonał się w styczniu choćby
Trefl Sopot - tłumaczy Rajković.
Spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław i Kotwicą Kołobrzeg odbędzie się w poniedziałek w hali Orbita. Początek o godzinie 19:00.