Więzik będzie pierwszą osobą, która dla Śląska ma na stałe penetrować rynki zagraniczne. Dotąd wrocławianie robili to epizodycznie. Przykładem takich działań były wyjazdy do
Peru i Paragwaju trenera Krzysztofa Paluszka. Nominalnym skautem klubu z Oporowskiej jest także trener Józef Klepak, ale on skupia się na oglądaniu młodych graczy występujących w klubach z Dolnego Śląska.
46-letni Więzik ma dostarczać informacje o piłkarzach grających głównie za naszą południową granicą.
- Ten rynek mam opracowany najlepiej, bo z mojego domu na Słowację jest raptem kilkanaście kilometrów. Na oku mam już kilku ciekawych piłkarzy i będę o nich rozmawiał z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem. Jeśli zechce, to postaram się sprowadzić ich na testy do Wrocławia - mówi Więzik, który ze Śląskiem związał się półrocznym kontraktem.
Skaut Więzik będzie od klubu otrzymywał stałą pensję, a dodatkowo dostanie premię za każdy udany transfer. - Mam nadzieję, że nasza współpraca zadowoli obie strony i w czerwcu ją przedłużymy. W tej branży dopiero na swoje nazwisko pracuję, dlatego chciałbym pokazać się z dobrej strony - deklaruje nowy skaut Śląska.
Więzik do lata był menedżerem w Podbeskidziu
Bielsko-Biała, a wcześniej jako zawodnik występował m.in. w ŁKS-ie
Łódź, a potem w Bundeslidze. W sezonie 1989/90 z
FC Kaiserslautern zdobył nawet puchar Niemiec.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej został dyrektorem sportowym Podbeskidzia Bielsko-Biała.
- W Podbeskidziu w pierwszym sezonie stworzyliśmy ekipę, która do ekstraklasy nie weszła tylko przez karę minus sześciu punktów. Co do Niemiec, to na tamtym rynku również mam pewne rozeznanie, ale dla Śląska to chyba jeszcze za wysokie progi. Na sprowadzanie graczy z Bundesligi klub będzie mógł sobie pozwolić, gdy będzie już naprawdę wielki i będzie miał duże pieniądze. Teraz warto skupić się na szukaniu piłkarzy na Słowacji, w Czechach czy Słowenii, bo te państwa są mniejsze, a zawodnicy tańsi. O ich dobrym poziomie świadczy jednak choćby to, że Słowacy i Słoweńcy zagrają w najbliższych finałach mistrzostw świata - stwierdza Więzik.
Co ciekawe, w drużynie Śląska występującej w Młodej Ekstraklasie gra 18-letni syn Więzika - Jakub.