Dariusz Łuciów: Za wami ciężki okres przygotowań w Spale, ale na Cyprze czekają was już jednak treningi czysto piłkarskie i sparingi.
Waldemar Sobota: Na Cyprze będą dobre warunki: pogoda, zielone boiska i zajęcia z piłkami, za którymi zdążyliśmy już zatęsknić. Zagramy tam sześć sparingów. Zmierzymy się z uczestnikami tegorocznej Ligi Mistrzów - Otelulem Galati i Viktorią Pilzno. Dla nas to świetna okazja, żeby zobaczyć, jak wyglądamy na tle silnych drużyn. Możemy podejrzeć je od strony taktycznej i będziemy doskonalić swoją grę. Jestem przekonany, że to zaprocentuje w meczach o punkty.
Po udanej rundzie jesiennej pana pozycja w zespole jest teraz mocniejsza?
- Rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie zaczyna się od nowa i każdy startuje z tego samego pułapu. Szkoda, że w pierwszym meczu z Ruchem Chorzów będę musiał pauzować za kartki, ale wiem, że pozostanie jeszcze 12 spotkań do końca sezonu, i zrobię wszystko, żeby w nich zagrać.
Ubiegły rok zakończył pan golem w reprezentacji, a w środę zaliczył trafienie w sparingu z KS-em Polkowice. Wysoka forma utrzymana?
- Z jednej strony jestem zadowolony ze swojej dyspozycji, ale z drugiej staram się nie przywiązywać do tego jakiejś większej uwagi. Mam nadzieję, że ta najwyższa forma przyjdzie wiosną.
Pierwsze występy w Śląsku zaliczyli dwaj nowi zawodnicy - Patrik Mraz i Dalibor Stevanović. Jak ich pan oceni?
- Bardzo pozytywnie, choć z Patrikiem jeszcze nie grałem. Wystąpiłem natomiast z Daliborem w sparingu z Polkowicami, zagrał dobry mecz i strzelił gola. Obaj są naprawdę bardzo solidnymi zawodnikami i jestem przekonany, że będą dla nas wzmocnieniem.
Jak szatnia przyjęła informację o transferze Jarosława Fojuta do Celtiku?
- O tym, że Jarek podpisał kontrakt z Celtikiem, dowiedziałem się krótko przed tym, zanim informacja pojawiła się w mediach. Wszyscy życzymy mu jak najlepiej. Gra dla tak wielkiego klubu to dla niego ogromna szansa i wyzwanie, ale jestem przekonany, że mu się uda.
Do ligi zostały niespełna trzy tygodnie. Rozmawiacie w szatni o pierwszych spotkaniach z Ruchem i Legią?
- Na razie nie wybiegamy tak daleko myślami. Póki co staramy się jak najlepiej przygotować do rundy i skoncentrować na grach kontrolnych. Doskonale jednak wiemy, które miejsce zajmujemy w lidze i jakie w związku z tym mamy marzenia. Jeśli zagramy tak jak w poprzedniej rundzie, to będzie dobrze.
Te spotkania będą kluczowe w kontekście walki o tytuł?
- Wszyscy podkreślają, że dwa pierwsze spotkania będą bardzo istotne i trudno się z tym nie zgodzić. Warto jednak pamiętać, że oprócz nich będziemy mieli do rozegrania jeszcze 11 meczów.
Cztery punkty przewagi nad Legią to dużo czy mało, żeby nie dać się jej dogonić?
- Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Odpowiedź poznamy na koniec sezonu.
Czy po udanym występie w reprezentacji ma pan nadzieję, że na dłużej trafi do kadry i może powalczy o załapanie się do kadry na Euro 2012?
- Cieszę się, że udało mi się zadebiutować w reprezentacji, bo to marzenie każdego zawodnika. Oprócz tego w debiucie strzeliłem bramkę i myślę, że zagrałem nieźle. Wiadomo, że bardzo chciałbym zagrać na Euro, ale podchodzę do tego tematu spokojnie. Koncentruję się przede wszystkim na występach w Śląsku i na tym, żeby zagrać jak najlepszą rundę i pomóc klubowi zdobyć tak długo oczekiwane mistrzostwo.
Co wydaje się panu bardziej realne: występ na Euro czy mistrzostwo Polski?
- Mistrzostwo Polski ze Śląskiem.