Sport.pl

Impel Gwardia czeka na podpis Tokarskiej

Jakub Michalak
29.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 13:19
A A A Drukuj
Maja Tokarska najpewniej wzmocni Impel Gwardię Fot. / Agencja Gazeta Maja Tokarska najpewniej wzmocni Impel Gwardię
Siatkówka. Maja Tokarska, środkowa PTPS-u Piła, jest bardzo bliska podpisania kontraktu z Impelem Gwardią Wrocław. - Maja zapoznała się z naszą ofertę, ale jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji. Negocjacje wciąż prowadzimy również z jej klubem z Piły - mówi prezes Impelu Gwardii Jacek Grabowski.
Gwardii do zamknięcia składu brakuje już tylko jednej zawodniczki. Będzie nią środkowa. Na Krupniczej mają nadzieję, że do kadry zespołu dołączy 19-letnia Maja Tokarska. - Istnieje opcja, że sprowadzimy siatkarkę z zagranicy - mówi Jacek Grabowski, prezes Impelu Gwardii. - Ale wolelibyśmy tego uniknąć. Chcemy sfinalizować umowę z Mają. Widziałem w internecie informacje, jakoby już podpisała z nami umowę. To nieprawda, ale wierzę, że wszystko jest na dobrej drodze, by tak się stało.

Gwardia właściwie ustaliła już z zawodniczką warunki indywidualnego kontraktu, ale siatkarka nie podjęła ostatecznej decyzji. Gwardia rozmawia jeszcze z działaczami PTPS-u Piła, bo właśnie w tym klubie ostatnio występowała Tokarska. Na razie raczej przesądzone jest, że Tokarskiej nie zobaczymy w barwach Trefla Sopot, który ogłosił już skład na sezon 2010/2011. Choć zawodniczka miała z tego klubu ofertę finansowo korzystniejszą od tej z Gwardii. - Mam nadzieję, że sprawę załatwimy na początku przyszłego tygodnia i Maja jednak do nas dołączy - kończy Grabowski.

Tokarska (19 lat, 193 cm) jest w kręgu zainteresowań trenera kadry Jerzego Matlaka. W Gwardii występuje już jej koleżanka z SMS-u Sosnowiec i Gedanii Gdańsk Joanna Wołosz. Nie jest tajemnicą, że pozyskanie Tokarskiej byłoby kolejnym cennym nabytkiem Gwardii po tym, jak klub związał się kontraktami z: Anną Witczak, Katarzyną Jaszewską, Ewą Matyjaszek i Martą Sobolską. W przeszłości klub z Krupniczej niemal wyłącznie bazował na własnych siatkarkach, a transfery należały do rzadkości. Normą było za to, że tracił bardzo dobre zawodniczki, kuszone lepszymi pieniędzmi. Tak było z Anną Barańską, Natalią Bamber czy Joanną Kaczor. Teraz, dzięki pieniądzom tytularnego sponsora - firmy Impel, nie tylko udało się pozyskać nowe zawodniczki, lecz także zatrzymać dotychczasowe liderki. W zespole trenera Rafała Błaszczyka pozostały Katarzyna Mroczkowska, Monika Czypiruk i Joanna Wołosz. Zwłaszcza zatrzymanie tej ostatniej było dużym sukcesem szefów Gwardii, gdyż Wołosz już wkrótce - zdaniem fachowców - będzie rozgrywającą numer jeden w lidze. Już tego lata miała oferty z klubów zagranicznych, a jednak Gwardia potrafiła skłonić ją do przedłużenia umowy.

Podziel się