Sport.pl

Transfery Zagłębia Lubin: Stawiają na wskazanych przez Smudę

Grzegorz Szczepaniak
05.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 10:19
A A A Drukuj
Piłka nożna. Zagłębie Lubin finalizuje transfery nowych zawodników - wszyscy są obcokrajowcami. Kolejni gracze z zagranicy będą wkrótce testowani i jest niemal pewne, że wiosną Zagłębie będzie najbardziej "międzynarodowym" zespołem w naszej ekstraklasie.
Piotr Świerczewski w 2009 roku w Zagłębiu
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Piotr Świerczewski w 2009 roku w Zagłębiu
Prezes Jerzy Koziński jeszcze pod koniec grudnia uzgodnił warunki kontraktów z kolumbijskim środkowym obrońcą Sergio Mauricio Reiną Piedrahitą, który ostatnio grał w Inti Gas Deportes, oraz z peruwiańskim pomocnikiem Hildenem Salasem Castillo z FBC Melgar. Umów dotąd jednak nie podpisano. Ma to nastąpić 12 stycznia, kiedy piłkarze Zagłębia oraz gracze mający wzmocnić klub rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej.

Trzecim piłkarzem, który może trafić do Zagłębia, jest rezerwowy bramkarz reprezentacji Serbii Bojan Isailović, ostatnio grający w Eukarieki Belgrad. Piłkarz i jego menedżer byli w Lubinie, uzgodnili warunki kontraktu, ale zawodnik poprosił o kilka dni do namysłu, gdyż ma jeszcze ofertę z Partizana Belgrad. O determinacji lubinian najlepiej świadczy fakt, że już po grudniowych negocjacjach zgodzili się podwyższyć gaże piłkarzowi, byle tylko wybrał Zagłębie.

W Lubinie nie kryją, że całą trójkę polecił Franciszek Smuda. Reina ma być drugim Arboledą. To gracz niebojący się twardej walki, podobnie jak piłkarz Lecha lubi też atakować, dobrze gra głową. Z kolei Salas warunkami fizycznymi nie imponuje, ale jest świetnie wyszkolony technicznie, bardzo dużo widzi na boisku. Natomiast Isailović jest regularnie powoływany do kadry swego kraju, ale zagrał w niej tylko trzy razy (debiutował w meczu z Polską).

Ci zawodnicy nie byli poddawani testom, w Lubinie sprawdzano tylko, czy są zdrowi. Wkrótce lubinianie będą testować kolejnych graczy zagranicznych. Szansę mają dostać obrońca z Gambii Jammeh Abdou, nigeryjski napastnik Awenayeri Douglas, a także pomocnik Muhamed Dżakimić, który ostatnio grał w NK Sarajewo. O ich przydatności zadecyduje Marek Bajor.

Jeszcze niedawno działacze Zagłębia sprawdzali też, czy mogą ściągnąć kogoś z naszej ligi. Pod uwagę brani byli przede wszystkim Carlo Costly z Bełchatowa oraz Andrzej Niedzielan z Ruchu. Wydaje się jednak, że ich transfery nie dojdą do skutku.

Z Zagłębia odchodzi Robert Kolendowicz, umowę rozwiązali też Piotr Świerczewski i Davida Caiado. Marek Bajor chce się też rozstać z Dariuszem Jackiewiczem i Fernando Dinisem. Obaj mają jeszcze przez pół roku ważne kontrakty, ale też wolną rękę w szukaniu nowych klubów. Wypożyczeni zostaną młodzi Chyła i Piotrowski oraz Kopyl, Jasiński, Kapias i Łabędzki. Do końca nie wiadomo, czy wygasający za pół roku kontrakt przedłuży Michał Stasiak. Nieoficjalnie wiadomo, że jego powrotem zainteresowani są działacze Widzewa Łódź, ale sam zawodnik wybierze chyba jednak ofertę Zagłębia.

Są także inni piłkarze, którzy zastanawiają się nad swą przyszłością w Zagłębiu, choć ich akurat działacze chcieliby na dłużej związać z klubem. Chodzi o Grzegorza Bartczaka i Łukasza Hanzela. Ofertę z Cracovii ma Szymon Pawłowski, ale jest raczej mało prawdopodobne, aby Zagłębie chciało sprzedać swego skrzydłowego.

Ranking: Dalekie miejsce Ekstraklasy »


Podziel się